30/09/2026
O Niemczech dyskutujemy często. Ale ile wiemy o interesach, które z nimi robimy?
Relacje z zachodnim sąsiadem często budzą emocje, ale warto przyjrzeć się również ich gospodarczemu wymiarowi. Liczby pokazują, jak wzajemne powiązania przekładają się na działalność przedsiębiorstw, eksport polskiej żywności i zatrudnienie.
Od stycznia do lipca 2026 roku do Niemiec trafiało 26,3% polskiego eksportu towarów, czyli ponad jedna czwarta jego wartości. Nasz zachodni sąsiad pozostaje największym odbiorcą towarów eksportowanych z Polski.
Co więcej, sprzedajemy Niemcom więcej, niż od nich kupujemy. W tym okresie eksport wyniósł 59,7 mld euro, a import 43,1 mld euro, co dało Polsce 16,6 mld euro nadwyżki. Eksport wzrósł o 2,7% względem analogicznego okresu poprzedniego roku, a import o 2%.
Do Niemiec wysyłamy przede wszystkim sprzęt elektryczny i elektroniczny, maszyny oraz samochody i części. Ważne miejsce zajmują również meble i wyroby z tworzyw sztucznych. Z kolei wśród zakupów z Niemiec największą wartość mają pojazdy i części, maszyny oraz tworzywa sztuczne — zarówno surowce do dalszej produkcji, jak i gotowe wyroby.
Na tej współpracy korzystają również polskie rolnictwo i przemysł spożywczy. Niemcy są największym zagranicznym odbiorcą naszych artykułów rolno-spożywczych: w 2025 roku kupiły ich za 14,8 mld euro. To jedna czwarta wartości całego polskiego eksportu tej grupy produktów!
Powiązania gospodarcze sięgają jednak znacznie dalej niż handel. Na koniec 2024 roku wartość niemieckich inwestycji bezpośrednich w Polsce wynosiła 265,4 mld zł. Jeśli przypisujemy kapitał według kraju, z którego pochodzi podmiot dominujący całej grupy, Niemcy były największym inwestorem zagranicznym w Polsce.
Za inwestycjami stoją też miejsca pracy. Według Bundesbanku w 2024 roku w 1692 przedsiębiorstwach w Polsce objętych statystyką niemieckich inwestycji bezpośrednich pracowało około 478 tys. osób. To całkowite zatrudnienie w tych firmach, a nie liczba stanowisk utworzonych w jednym roku.
Skalę działalności pokazują choćby Volkswagen Poznań, zatrudniający ponad 9 tys. osób według komunikatu z marca 2026 roku, oraz Grupa Bosch, która na koniec 2025 roku zatrudniała w Polsce 9,8 tys. pracowników.
Co przyciąga niemieckich inwestorów? Jednym z istotnych argumentów są niższe koszty działalności przy niewielkiej odległości od własnego rynku. W 2025 roku średni koszt godziny pracy, uwzględniający wynagrodzenie i pozostałe koszty pracodawcy, wynosił w Polsce 19,10 euro, a w Niemczech 45 euro. Oznacza to różnicę około 58%, choć nie przekłada się ona automatycznie na równie dużą oszczędność w całej produkcji.
Oszczędności może przynosić także wynajem magazynów i powierzchni przemysłowych — zależnie od lokalizacji i standardu obiektu.
W połączeniu z kompetencjami pracowników, siecią lokalnych dostawców i dostępem do wspólnego rynku UE sprawia to, że Polska jest atrakcyjnym miejscem do produkcji i obsługi europejskich klientów.
Autor: Karol Siekierski