16/06/2026
O NIEFINANSOWYCH KOSZTACH RZĄDÓW „UŚMIECHNIĘTEJ KOALICJI”
Słusznie ubolewając nad marnotrawstwem publicznych pieniędzy, marnowaniem potencjału rozwojowego kraju, tworzeniem złego prawa oraz przeprowadzaniem w Polsce niebezpiecznych eksperymentów społecznych, nie powinniśmy zapominać o jeszcze jednym negatywnym aspekcie rządów Koalicji Obywatelskiej i jej sojuszników. Jest nim szybko wzrastający poziom antagonizacji społeczeństwa, w tym wzajemna nieufność rodząca się między różnymi grupami zawodowymi.
Zarówno próby kupowania sympatii środowiska artystycznego przez Ministerstwo Kultury (poprzez dopłaty do składek emerytalnych), jak afera ostatnich dni z młodym lekarzem-politykiem, który zarabiał miliony (m.in. dzięki wątpliwemu piastowaniu stanowiska koordynatora), mogą być w potocznym odbiorze traktowane jako dowód na systemowe uprzywilejowanie konkretnych grup zawodowych – żeby nie powiedzieć: kast.
Warto podkreślić, że w obu przypadkach kluczowy jest kontekst polityczny:
1️⃣ W przypadku resortu kultury chodzi o zabezpieczenie poparcia wpływowej i medialnej grupy społecznej przed wyborami.
2️⃣ W przypadku afery w ochronie zdrowia, rażące nadużycia były najprawdopodobniej możliwe dzięki bliskim znajomościom z czołowymi politykami Koalicji Obywatelskiej (choć szczegóły musi oczywiście zbadać sąd oraz komisja etyki zawodowej).
Z punktu widzenia dojrzałego obywatela kluczowe jest jedno: nie możemy przez pryzmat tych patologii oceniać całych grup zawodowych – często uczciwie i ciężko pracujących ludzi. Z perspektywy samych środowisk branżowych priorytetem musi być dziś bezwzględna walka z patologiami, które obciążają nie tylko sumienia jednostek, ale niszczą publiczny wizerunek całych sektorów.
Kapitał społeczny, czyli wysokie wzajemne zaufanie, to jedna z najważniejszych cech społeczeństwa dobrobytu. Nie dajmy go sobie roztrwonić.