07/06/2026
Słowo na niedzielę - bo nie samą polityką człowiek żyje.
„Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość - te trzy. Z nich zaś największa jest miłość” - to jeden z tych fragmentów Pisma Świętego, który zna chyba każdy - nawet osoby niewierzące. I trudno się z nim nie zgodzić.
Skoro najważniejsza jest miłość, to dziś kilka słów o mojej Żonie. Życzę każdemu, aby spotkał na swojej drodze osobę, z którą połączy go nie tylko uczucie, ale także wspólne wartości, przekonania i pasje.
Jedną z naszych pasji są motocykle. Przez wiele lat jeździliśmy razem - ja za kierownicą, a Żona jako mój tzw. „plecaczek”. Ponad rok temu zrobiła prawo jazdy na motocykl i od tego czasu możemy wspólnie przeżywać tę pasję na dwóch . To zupełnie nowy wymiar wolności i wspólnie spędzanego czasu.
Największą radość daje świadomość, że od czasu do czasu niezawodna instytucja zwana „Dziadkami” przejmuje opiekę nad naszym potomstwem, dzięki czemu możemy wyrwać się na krótką wyprawę. 😊
Jestem ciekaw - kto z Was jeździ na motocyklu? Jaką maszyną? A może ktoś rozpozna, gdzie w Małopolsce zostało zrobione to zdjęcie?
Wszystkim motocyklistom życzę zawsze tylu samo powrotów, co wyjazdów. Lewa w górę!
A wszystkim, niezależnie od zainteresowań, życzę dużo miłości - bo to ona nadaje sens wszystkiemu.
PS. Przypomniało mi się stare powiedzenie:
„Ja modliłem się o dobrą żonę, więc taką mam. Żona o dobrego męża się nie modliła, więc ma takiego, jakiego ma...” 😉