12/06/2026
Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy! 🇵🇱
Bezpieczeństwo zdrowotne Polek i Polaków nie może być narażane w imię zatrudniania lekarzy, z którymi najzwyczajniej nie da się dogadać.
LEKARZ NIE MUSI ZNAĆ JĘZYKA?
Bardzo dobra interwencja prezydenta Nawrockiego, który zawetował ustawę przedłużającą czas na dostarczenie certyfikatu znajomości języka polskiego, wymaganego od lekarzy spoza UE chcących praktykować w Polsce. To koniec przedłużającego się chaosu w kwestii elementarnych wymogów wobec obcojęzycznych profesjonalistów branży medycznej.
Przypomnijmy: jeszcze kilka miesięcy temu, w sporze między polskim samorządem lekarskim a medykami z zagranicy ubiegającymi się o prawo wykonywania zawodu w procedurze uproszczonej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał rację tym drugim. Według przedstawionej interpretacji prawa Izby Lekarskie nie mogły wymagać dodatkowego egzaminu z języka polskiego. Wątpliwości co do elementarnej znajomości języka polskiego dotyczą setek osób w Polsce chcących wykonywać zawód lekarza lub lekarza stomatologii.
Powyższe zamieszanie prawne to w dużej mierze efekt kryzysu wojennego. Jednak patrząc szerzej, to typowy absurd modelu multikulturowego – swoistej „Wieży Babel”, w której równolegle i całkowicie bezkrytycznie funkcjonują różne porządki oraz zasady.
W efekcie u zwykłego obywatela narasta poczucie obcości we własnym kraju. Platforma porozumienia między ludźmi drastycznie się zwęża, a pewność co do wspólnych standardów życia społecznego znika.
W naturalnym modelu państwa narodowego oczekiwania są jasne: pracujesz w ochronie zdrowia w Polsce – pracujesz z Polakami – mówisz po polsku. Niezależnie od tego, skąd pochodzisz. Bycie zrozumianym przez lekarza, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia życia, nie może być luksusem. To fundament bezpieczeństwa i szacunku do pacjenta.