Dobre Nowiny Końca Czasu

Dobre Nowiny Końca Czasu "I ujrzałem tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej,
i liczbę jej imienia,
stojących nad mor Możesz wesprzeć finansowo moją działalność. Dziękuję.

Koniecznie z dopiskiem "darowizna". Dobre Nowiny Końca Czasu
76 2030 0045 1130 0000 1498 7050

BIBLIA I JEDNA WIARA, A APOKRYFY I TRADYCJE LUDZI I KOŚCIOŁÓW.Każdy z nas musi być świadomy swojej drogi z Bogiem i tego...
20/07/2026

BIBLIA I JEDNA WIARA, A APOKRYFY I TRADYCJE LUDZI I KOŚCIOŁÓW.
Każdy z nas musi być świadomy swojej drogi z Bogiem i tego co służy Prawdzie, a co jej się przeciwstawia.

Z apokryfami nie mam problemu na zasadzie lęku przed konfrontacją, która mogłaby popsuć "moje koncepcje". Tak dziś sugeruje wielu "ujawniaczy", którzy przeczytali ten czy inny apokryf i wydaje im się, że jego treść została ukryta przed ludźmi, aby zataić przed nimi prawdę. W rzeczywistości Bożego Królestwa Biblia, która ma 66 ksiąg, jest "urim i tumim" dla każdego narodzonego z Ducha. Więc tak do tego podchodzę.
Ona jest ABSOLUTEM, fundamentem i zwieńczeniem.

Rzymski Katolicyzm podobnie jak Judaizm posiadali u swych podstaw żywą relację z żywym Bogiem, aniołami, objawieniami i znakami realności i obecności Boga w ich życiu.
Z czasem pojawiało sie skostnienie, instytucjonalizacja tego, co kiedyś było życiem codziennym i doświadczeniem osobistym. Gdy brakuje "Ducha", wtedy pojawia się "duchowość ludzkiego umysłu", który próbuje wyrównać ten deficyt. Wtedy powstają "księgi mądrościowe", takie jak 2 ostatnie rozdziały Daniela, jak Machabejskie, Judyty, Tobiasza, czy Jubileuszy. A z nich rodzą się później kulty, rytuały i dogmaty.

Pojawia się też kwestia kontroli i rywalizacji, "kto jest bardziej duchowy" i "bliższy Boga", gdyż taka legitymacja pozwala jednym panować nad umysłami drugich. Z takich pobudek powstały takie jak "Apokalipsa Piotra", "Apokalipsa Pawła", "3 List do Koryntian", czy ewangelie "Tomasz", "Filipa", "Jakuba".

(dopisek post redakcyjny: Gdy pojawiała się skostniałość w kościołach, na scenie wydarzeń pojawiały się prawdziwe duchowe przebudzenia jak to albingensów, husyckie, luterańskie, pietyckie, zielonoświątkowe; wtedy zaraz też następowała fala "objawień" w łonie tradycyjnego kościoła. Rzekome objawienia maryjne, świętych, czy dusz z rzekomego czyśca; które mają stanowić alternatywę tego co jest Prawdą.)

Te wszystkie gnostyckie pisma apokryficzne stały się fundamentem tzw "tradycji". Tak w Judaizmie jak i w chrześcijaństwie. Pierwszy ewoluował tak dalece, że gdy Autor Słowa, samo Słowo Boga wcielone, stanęło przed nimi, zabili je jako heretyka, zwodziciela i Belzebuba. Kościół chrześcijański jest dziś w tym samym położeniu. Najbardziej wydaje się takim Rzymski Katolicyzm, ale stronnictwa protestanckie, to nic innego jak odpowiedniki Saduceuszy, Faryzeuszy, Esseńczyków itp.

Nie boję się ani tradycji, ani doktryn ludzkich, ani tego co je ukształtowało jako źródło. Jesteśmy postawieni przez Boga do wskazywania na Niego, który jest prawdziwym Słowem i Prawdą i Światłem. Czasem mam osobisty problem z tymi pismami, jak Księga Barucha, czy Księgą Mądrości, bo poruszony ich treścią chętnie bym je recytował i cytował.

Księga Enocha jest niestety taka sama. Może gorsza. Tak, apostoł Juda, w swoim liście, powołuje się na tą Księgę i podaje cytat oraz część doktryny w niej zawartej. Z jakiegoś powodu, Bóg nie podał nam tej i innych ksiąg za fundament wiary. Księga Enocha to 3 różne zwoje pisane przez 3 różnych pisarzy w 3 odrębnych epokach. Podobnie jak inne niebiblijne tradycje Esseńczyków budują pewien obraz i mimo wszystko fundament dla wyjaśniania i interpretowania Biblii. Odrzucam je jako "anty Chrystusowe". Nie pochodzą z umysłu Chrystusa, nie są Jego zmysłem, nie podał ich Duch Chrystusa. Wyjaśniam moje podejście, nie jest to ocena postaw innych braci. Nie czuj się oceniany.

Cała "Gnoza" opiera się na dwóch źródłach: Prawda + "ludzka tradycja" (czyli "interpretacja prawdy").Wiemy, że gnoza prowadzi z powrotem do zakazanego Drzewa Poznania. Samo słowo "gnoza" oznacza "wiedzę". A jak wiemy Bóg SUROWO zabronił dodawać coś do Jego SŁowa lub cokolwiek z niego odejmować. Duch Boży przez apostoła Piotra idzie głębiej i mówi, że "Pismo nie podlega prywatnemu interpretowaniu." Uzasadnia też dlaczego nie podlega i kto ma prawo interpretować Słowo Boga. Mało kto widzi to, co stoi jasno tam powiedziane ( 2 Piotra 1,20–21) "Ponieważ prorocze Pismo nie zostało przyniesione z woli ludzkiej, ale Duch Święty mówił przez ludzi Boga." Każda niemal księga Starego Testamentu została napisana przez proroka Boga. Dlatego Pan Jezus mówi: "Pismo nazywa Bogami, tych, do których doszło Słowo Boga" powołując się na Ps 82,6.

I wbrew doktrynie cesacjonizmu kościołów fundamentalnych, z tego powodu Jezus posłał do swojego kościoła właśnie proroków i (Mt 23, 34) oraz apostołów (posłańców), i przez Ducha ustanowił te dwa jako główny "URZĄD NAUCZYCIELSKI" Ef 4, 11-12), który jest nadal uwierzytelniany przez Boga w niezmienny sposób przez biblijne znaki i cuda (J 14, 12 i Mk 16,16).

Zawsze jest jeden posłaniec (apostoł=anioł) do jednego wieku. Jednak tylko dwa (z siedmiu) wieki Zboru otrzymały posłannictwo proroków. "Alfa i Omega. Pierwszy i Ostatni". Na pierwszego apostoła i proroka został ustanowiony Paweł (zwany Szawłem z Tarsu) i wiemy to dokładnie z Pism, że jeśli ktoś przedstawia inaczej Jezusa i wiarę oraz doktrynę niż Paweł, jest pod bożym przekleństwem. Choćby to był anioł.

Wiemy też, że Paweł zapowiedział na koniec "czas odstępstwa i popsucia", a jednocześnie "czas przemiany ciała i pochwycenia", czyli "dokończenie i manifestację" największej z Bożych obietnic: PEŁNIĘ ZBAWIENIA. Dlatego Bóg obiecał: "Ja poślę Wam proroka Eliasza", potem pytany przez uczniów powtórzył "Eliasz przyjdzie i wszystko naprawi". O tej naprawie mówi też Piotr do Sanhedrynu w 3 rozdziale Dziejów. A Jan mówi, że w czasie poselstwa siódmego posłańca (anioła), w czasie jego trąbienia "Tajemnica Boga zostanie dokończona". Tak jak zapowiedziane to było w 12 rozdziale Daniela i 10 rozdziale Objawienia. Dopiero wtedy będą się mogli objawić synowie Boga z Rz 8, 19-22.
Proroków też mamy zapowiedzianych na czas końca do wybranych narodu Izraela. To oni wprowadzą ich do objawienia i poznania Prawdziwego Jedynego Boga objawionego w ciele, Pana Jezusa Chrystusa (Obj 11,3-13).

Chciałem zwrócić uwagę jak ważnym jest pozostać przy czystości doktryny SŁowa. Że apokryfy są fundamentem tradycji, która zwalcza Słowo, którego nikt nie ma prawa dowolnie interpretować. Oraz, że pierwszy i ostatni wiek otrzymał "interpretację" Słowa przez urząd nauczycielski daru proroczego. Bóg objawił swego Syna w Pawle w pierwszym wieku. A ostatnim mówi, że "Syn Człowieczy" ponownie się objawi. Czyli "odsłoni" siebie, zanim przyjdzie fizycznie by sądzić świat.

Wiemy, że to jest wiek fałszywych proroków i nauczycieli z czapki, czyli z własnego ustanowienia, którzy próbują się legitymizować znakami. Szaleństwo sekt charyzmatycznych. I tym właśnie uzasadnia i kończy wywód Piotr w 2 wspomnianym liście:

"Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami."

Oni sami sobie interpretują SŁowo według własnego "widzi mi się", aby napełnić swoje brzuchy i kieszenie zapłatą Baalama, syna Beora, gromadząc dobra materialne i budując wpływy i dochody. Proroctwo za pieniądze.

Ludzie podążający za literą proroczego poselstwa w czasie końca również doświadczają wysypu różnego rodzaju niebiblijnych doktryn, proroków i nauczycieli. Nikt nie ma usprawiedliwienia. Każdy, kto opuszcza Słowo Boga objawione w księdze Biblii wpada na mielizny własnych koncepcji, tradycji i w konsekwencji duchowej śmierci. Choćbym przeżywał poruszenia i wzruszenia uczuć, emocji, doświadczał namaszczenia mówienia obcymi językami, uzdrawiał chorych i wypędzał demony, albo cytował Biblię i poselstwo czasów końca - to bez znaczenia, jeśli odpadłem od pełnego Słowa Biblii.

Biblia zapowiedziała 7 głównych poruszeń Ducha, które towarzyszyć będą wystąpieniu każdego z siedmiu posłańców Jezusa do Zboru (kościoła). Ostatni zidentyfikował rolę swojej służby: wywołać Oblubienicę dla Imienia Jezus z instytucji i doktryn ludzkich, aby mogli zobaczyć odsłoniętą Tajemnicę Boga i stać się jej częścią. Potem nastąpi manifestacja synów Boga z Rzymian 8,19-22, przemiana ciała (czyli dokończenie i pełnia odkupienia), a następnie pochwycenie świętych z ziemi, przed jej oczyszczeniem. Tak jak został zabrany Enoch przed zniszczeniem Ziemi przez wodę.

Na co oczekujemy? Ostatnie wylanie Ducha na Słowo noszone wiarą w naszych sercach. Czemu ludziom nie wystarcza to Słowo? To jest ostatnia chwila przed spełnieniem obietnicy. Z tego nie powstanie już nowy kościół. Nie zdąży. Gdyby zdążył byłby taki sam zły jak wszystkie inne przed nim, które wyrosły z przebudzenia, skostniały, zorganizowały się, uczyniły kult i umarły jako organizacja. Bóg przejdzie jeszcze raz.

Ten czas ma wiele przed obrazów w Biblii. Gdy Bóg powołał Abrahama, dał mu obietnicę i zawarł przymierze. W tamtym czasie, umowy pieczętowało (potwierdzało) się ofiarą ze zwierząt. Zabite zwierzę przecinało się wzdłuż, a potem obie osoby przechodziły kolejno pomiędzy połowami, tworząc rytuał nierozerwanego przymierza, jedności, która nie może zostać ponownie rozerwana.

Abraham złożył swoją ofiarę około południa. I od tej chwili zaczęło się oczekiwanie na ruch Boga. On dał wcześniej obietnicę. To wymagało wiary i poczynienia pewnych działań i przygotowań. To było niczym "przebudzenie": bezpośrednie spotkanie i rozmawianie z Bogiem całej ziemi i Stwórcą w jednej Osobie, który przyszedł do Abrahama! Osobista relacja, rozmowa twarzą w twarz. Emocje, uczucie i wypływające z nich działanie - to nazywamy "przebudzeniem". Potem otrzymanie obietnicy i instrukcji co i jak należy zrobić. Tu uczucia i emocje schodzą na dalszy plan. Wiara wyraża się uczynkami, bez nich jest martwa! Gdyby Abraham powiedział sobie: "moja wiara wystarczy, nic nie będę robić" - nic by się nie wydarzyło.
Jednak on wiedział co i jak ma robić. Miał instrukcje (poselstwo) od samego Pana.

Ale gdy to zrobił, krok za krokiem .... NIC SIĘ NIE WYDARZYŁO!
I tu zawsze pojawiają się szydercy: "I co? Ile jest warte twoje objawienie? Wszystkim opowiadałeś, jak objawi ci sie Bóg i że przyjdzie potwierdzić zawarcie przymierza. Ile zamierzasz tu stać jak kołek? Przecież nic się nie stało! To było fałszywe proroctwo, uroiłeś to sobie. Skoro nic się nie stało, to jesteś "fałszywym prorokiem". On wiedział. Nie potrzebował aby mu ktoś mówił.

Jednak zamiast Boga, nad jego ofiarą pojawiły się ptaki padlinożerne! Krążyły nad ofiarą, patrząc jak się do niej dobrać i nią nakarmić. Dzisiaj do tego poselstwa podlatują padlinożercy i chcą się karmić, ale to NIGDY nie było dla nich! Te ptaki to również myśli krążące nad głową: "Czy dobrze odczytałem słowa Boga? Może coś pokręciłem, może mi się wydawało, a może nie jestem dość dobry? Może krytycy mają rację".... Nie możemy sprawić, aby ptaki nie latały nad naszymi głowami. Ale jedno możemy: NIE DOPUŚCIĆ, ABY UWIŁY SOBIE GNIAZDA W NASZEJ GŁOWIE. Abraham je odgonił, przepędził precz. To samo robię i ja.

Ale nawet wtedy Bóg się nie pojawił. Zamiast niego przyszła ciemność i lęk, oraz zmęczenie i głęboki sen. Rdz 15, 12 czytamy: „Gdy słońce miało się już ku zachodowi, twardy sen zmorzył Abrama, i opanowało go uczucie lęku i wielka ciemność.” Gdy ustało przebudzenie, a wszystko co miało być wykonane zostało wykonane, sępy odgonione, ofiara ochroniona, nastał KONIEC DNIA, a Abraham ZASNĄŁ OPANOWANY LĘKIEM! Dookoła panowała wielka i gęsta ciemność! Czy to nie mówi o tym czasie, tak samo jak przypowieść o uczcie weselnej Jezusa? Wszystkie 10 panien było wywołanych ze świata, gotowych, czystych i właściwie ubranych, ale wszystkie one ZASNĘŁY w czasie wieczora!

I WTEDY O PÓŁNOCY ZBUDZIŁ JE OKRZYK! "Oblubienice idzie, zapalcie swoje lampy!". To samo doświadczył Abraham:

"A kiedy słońce zaszło i nastała ciemność, ukazał się dym jakby z pieca i płonąca pochodnia, przesuwając się między połowami zwierząt ofiarnych." Bóg przemówił PONOWNIE, pojawiła się Jego obecność i Bóg dotrzymał umowy - przeszedł między połowami ofiary i przypieczętował PRZYMIERZE.

Abraham jest nazwany "ojcem wiary" każdego syna Bożego. Ten sam rodzaj. Okoliczności nie mają znaczenia, jeśli nawet wszystko wokoło przeczy obietnicy, my wierzymy. Nawet jeśli przebudzenie ustało i zostało wykonane wszystko co miało być wykonane i nadal nic się nie dzieje - my wierzymy. Jeśli do naszej ofiary przymierza zleciały się padlinożercy udający wierzących kaznodziejów i tworzą nowe kulty opowiadając swoje zmyślone historie, przepędzamy je jak złe myśli, i nadal wierzymy OCZEKUJĄC! Nawet jeśli zasnę zmorzony lękiem, i otoczony ciemnością, to wiem, że mój Bóg żyje i zawsze dotrzymuje swego danego, uwierzytelnionego Słowa. On dotrzyma swej części.
W moim ciele oglądać będę mego Zbawcę, choćby moje ciało stoczyły robaki! (Hi 19, 25-26)

Więc zostawiamy za sobą Apokryfy, tradycje, ludzkie interpretacje, nowe trendy i wymysły ludzi, którym nie starcza już Boże Słowo! Stoimy na fundamencie Biblii, księgi 66 ksiąg. Jako ABSOLUCIE i fundamencie wiary. Nic do Słowa nie dodając, nic nie ujmując, nie interpretując "po swojemu". OCZEKUJĄC NA OSTATNIE PORUSZENIE I WYLANIE DUCHA, które:

- ożywi Słowo noszone w sercu wiarą
- podniesie serce do "wiary pochwycenia"
- zamanifestuje synów Bożych przed światem
- przeniesie z ziemi do wymiaru nieba na uroczystość weselnej uczty

Są cztery główne wydarzenia i okoliczności związane z tą oczekiwaną chwilą:

1. Wielkie trzęsienie ziemi i zatonięcie Półwyspu Kalifornia z Los Angeles.

2. Zmartwychwstanie świętych z siedmiu okresów kościoła, którzy pojawią się wyłącznie wybranej i gotowej grupie członków Oblubienicy w czasie końca, aby razem z nimi odejść w pochwyceniu jako JEDNA grupa.

3. "Kiedy Rosja wyruszy po Olej, Bóg da swój Olej"

4. Presja ze strony federacji kościołów pod przewodnictwem Światowej rady Kościołów na wierzących, delegalizująca działalność grup odrzucających polityke i dogmatykę Federacji

Zostałeś/aś poinformowany/a.
Niech Pan uczyni resztę. Ty uczyń to co należy do człowieka zawierającego przymierze z Bogiem zgodnie z Dzieje Apostolskie 2,38.

Do moich oponentów i do ludzi miłujących SŁowo. Inni niech tego nie czytają, bo nawet tego nie zrozumieją o czym tu mowa...
16/07/2026

Do moich oponentów i do ludzi miłujących SŁowo. Inni niech tego nie czytają, bo nawet tego nie zrozumieją o czym tu mowa.

Wstęp
Zajmę stanowisko odnośnie zarzutów pod moim ostatnim postem. NIe aby kogoś kontrować, ale aby dać świadectwo Prawdzie Bożego Słowa. Właśnie o tym był mój artykuł: każdy dziś plecie co mu się podoba i sam dla siebie jest prorokiem, apostołem, nauczycielem i Duchem Świętym. Dlatego chrześcijanie nie żyją w Królestwie Bożym, ale w Wielkim Babilonie. Pomieszanie nie tylko języków, ale dogmatów i doktryn, zupełny psychiczny obłęd.

Podnosisz na mnie swoją rózgę "surowości" (jak sam to określasz) i wymachujesz bojowymi okrzykami o "demonicznym zwiedzeniu", "naukach człowieka", "kultach". Potem z iście wężową logiką ustawiasz swoją wypowiedź tak, aby wykazać, że z jednej strony jest "Jezus Chrystus, Syn Boży", a z drugiej "William" czy jakiś człowiek i jedno wyklucza drugie. Stajesz przy tym za autorytetem Biblii, jakbyś reprezentował Boże Słowo. Nie jest tak jednak. Zdaję sobie sprawę, że moje słowa spłyną po Tobie. Ale wiem, że czyta to ktoś, komu one pomogą ugruntować swoją wiarę i relację z Bogiem.

Zarzut 1:
" W tym tekście ukryte są dwa zdania, które są potężnym, demonicznym zwiedzeniem. Mówisz, że: . To jest dokładnie to pierwsze kłamstwo węża z ogrodu Eden, że będziecie jako Bóg. Biblia uczy nas, że jest tylko JEDNO Słowo, które było Bogiem i to JEDNE Słowo stało się ciałem, i jest Nim JEZUS CHRYSTUS. My nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy Słowem Bożym! Wmawianie chrześcijanom, że ich ciało staje się Słowem, to najgłębsza pycha duchowa." - koniec cytatu

Nie jestem człowiekiem wyrwanych z Biblii cytatów, które mają bronić wymyślonej doktryny. Jestem człowiekiem Słowa, jako całości. Bóg nam objawił w Biblii swój Plan Odkupienia. Rozumiem, że ktoś może na to patrzyć i nic nie rozumieć. Przecież cały system doktrynalny Żydów, który tłumaczył Boże Słowo, zawiódł. Jezus przyszedł i to obnażył, skompromitował i podał właściwy wykład oraz przyniósł życie tym, którzy Mu uwierzyli. To właśnie robi Słowo. A oni patrzyli na to żywe SŁowo, cytując Biblię i nazywali Je Belzebubem i zwodzicielem.

Z Biblii poznajemy historię tego kim byliśmy, kim się staliśmy i przez co to się stało, co się stało. Jaka jest droga zbawienia i jaki ostateczny cel naszego powołania. Nie ja to wymyśliłem. Zamiast machać kijem nade mną, wróć do Słowa i znajdź swoją identyfikację, kim tak naprawdę jesteś i czemu służysz.

Bóg nie stworzył niczego popsutym, złym, ułomnym, grzesznym, słabym, skłonnym do choroby, cierpienia, starości i śmierci. Bóg stworzył doskonały świat wiecznego szczęścia i doskonałości na ziemi. Aby stać się rodzicem musiał mieć dzieci. Prawo GENU (z księgi GENezis), czyli "dziedziczenia" mówi nam, że każdy gatunek rodzi według swego rodzaju. F**a figę, pies psa, owca owcę. Kogo rodzi Bóg? Syna Bożego. We wszystkim takiego jakim jest On sam, wieczną doskonałą, nieśmiertelną istotę boską. Tym był Adam. Miał być panem ziemi i panować nad całą ziemią i wszelkim stworzeniem! (PS 8,6) Kogo to szokuje? Osobę bez identyfikacji.

Na początku Adam nie miał nawet fizycznego ciała, ani nie był rozdzielony od Ewy. Byli JEDNYM. Dopiero w dalszym procesie, Ojciec stworzył mu fizyczne ciało. Potem uśpił i wyjął z niego kobietę. Nawet nie stworzył jej odrębnego ciała, ale wyjął ciało z Adama. Dlatego zawołał jak ją zobaczył: "Ta jest dopiero częścią mnie!". Później spojrzymy jak się to odnosi do Jezusa i Jego Oblubienicy.

Gdy do Ewy przyszedł wąż, uwiódł ją, doprowadził cały porządek Bożego stworzenia do ruiny. Człowiek stał wtedy na samym szczycie. Wąż uderzył w "głowę" tego porządku, za pośrednictwem kobiety i zawaliło się wszystko, cała struktura. Dopiero wtedy człowiek upadł w grzech. UTRACIŁ swoje dziedzictwo Syna Boga. Swoją pozycję. Nie mógł już żyć wiecznie w ciele, ale musiał umrzeć przed upływem "jednego dnia", czyli ludzkiego tysiąca lat. Sprowadziliśmy na ziemię chorobę, starość, ból, cierpienie, zawiść, rywalizację i śmierć.

Boży Plan ODKUPIENIA nie zakładał jedynie "odzyskanie kontaktu" z Ojcem. NIe zakładał jedynie "pojednania" i "przymierza" z Bogiem. Plan ODKUPIENIA jest Planem doprowadzenia do PEŁNEGO PRZYWRÓCENIA EDENU. I w Panu Jezusie, Drugim Adamie, świat otrzymał WZORZEC i przykład, jak wyglądać będzie ta pełnia odkupienia i przywrócenia.

Nasze powołanie to nie powołanie do ciągłego tarzania się w popiele ze świadomością tego kim byliśmy jako pół zwierzęta, grzesznicy. Owszem, jest to konieczny ETAP na drodze do SYNOSTWA, które zostało nam darowane w Jezusie Synu Bożym. "Pokuta i nawrócenie." Wiesz czym jest w Izraelu i w Biblii RYTUAŁ USYNOWIENIA, czyli tak zwanej "ADOPCJI". Nie chodzi o to, że mężczyzna przyjmuje za syna dziecko innego mężczyzny. Mężczyzna mając nieletniego syna, oddaje go nauczycielom i wychowawcom, aby został przygotowany do zastąpienia go na jego pozycji pana wszystkiego, gdy stanie się gotowy. Do tego momentu jest traktowany na równi ze sługami i niewolnikami. Gdy ojciec uznaje, że już czas, zaprasza gości, przygotowuje ucztę, zwołuje wszystkie swoje sługi i niewolników. Stawia syna przed nimi. Mówi: "Oto mój syn!". Potem wkłada na jego ramiona swój płaszcz, a na palec swój pierścień. Oznacza to przekazanie pełni autorytetu, władzy i prawa do wszystkiego. Pierścień nie jest ozdobą. To pieczęć, sygnująca każdą ustawę, list i umowę, czy dekret stanowiący prawo. Podpis. Gdy syn pieczętuje tym cokolwiek, to jest na równi z podpisem ojca. Nie ma żadnej różnicy! Tak samo ważne. O tym mówi przypowieść o synu marnotrawnym (Łk 15, 11-32). Tak, byliśmy jak dzieci tego świata, żyliśmy w jego gnoju i pasaliśmy świnie, zamiast owiec, jedząc to samo śmierdzące jedzenie. Ale miłość Ojca nie sięga tylko obmycia i opatrzenia ran. On zabił cielca (złożył ofiarę zadość uczynną) zaprosił gości całego nieba i usynowił, przekazując mu wszystko. To nie jest mowa o Jezusie. To jest mowa o mnie i każdym, kto jest powołany.

Sami nie moglibyśmy tego nigdy osiągnąć. Bo urodziliśmy sie jako grzesznicy, wśród grzeszników, dziedzicząc po przodkach upadłą naturę i skłonność do grzechu. Ale Bóg w swoim miłosierdziu, będąc od zawsze Słowem, stał się ciałem, jak my i dokonał odkupienia. Tak, jego boska krew obmyła nasz grzech i zabiła w nas naturę i pragnienie grzechu. Ale to nie wszystko. Zamiana jest PEŁNA. Życie za życie. Ze śmierci do wiecznego życia. Baranek Boży wziął na siebie mój grzech, winę i cały ciężar, aby Życie, które było w Nim, mogło wrócić i zamieszkać w moim sercu. Duch Święty zastępuje popsutego ludzkiego ducha. To On jest moim "nowym człowiekiem", "nową naturą" i "życiem wiecznym". Ja podporządkowuje Jemu, Jego mocą, moje życie, pragnienia, naturę, zmysły, stając się niewolnikiem Chrystusa. A wtedy "nie żyję już ja, ale żyje we mnie Chrystus"(Ga 2, 20). To nie jest "zwiedzenie", ale czysta i zdrowa nauka Ewangelii Jezusa Chrystusa.

A kiedy spojrzysz na to głębiej, to zobaczysz, że Jezus jest nazwany "drugim Adamem". Czemu? Bo Biblia mówi i uczy, że otrzymuje ŻONĘ, OBLUBIENICĘ.

Czemu Biblia uczy nas, że w Jezusie umarliśmy, w Jezusie i z Jezusem powstaliśmy z grobu? Czemu dodaje: "razem z nim zostaliśmy posadzeni na wyżynach nieba"? Bo jest tylko JEDNO życie wieczne. Jeśli je posiadasz, to nigdy nie miałeś początku i nigdy nie masz końca. Tylko Bóg jest wieczny. Więc jeśli dzisiaj masz życie wieczne, to oznacza, że na samym początku byłeś częścią Boga, częścią Jego myśli.

W Jezusie "zamieszkała cała pełnia Bóstwa na sposób ciała" (Kol 2,9) Wszystko czym jest Bóg, który jest Duchem, przelał na Syna.
W dniu przemienienia na Górze Tabor, położył na jego ramiona płaszcz obłoku swojej chwały i przekazał pełnię swego autorytetu: "To jest Mój Syn umiłowany, w którym mi się upodobało zamieszkać". Stał tam Mojżesz i Eliasz. Prorocy i Prawo, pełnia bóstwa w JEDNYM. W Jezusie. (Mt 17, 1-8)

Gdzie była wtedy Jego żona? W NIM! Tak jak w pierwszym Adamie. W Nim poszedłem na krzyż i umarłem w Nim. Z Nim poszedłem do szeolu, a potem w NIM wyszedłem z szeolu i z martwych wstałem. Gdy zasiadł na prawicy Boga w Niebie, ja zostałem posadzony tam razem z Nim na wyżynach nieba. To nie jest moja interpretacja. To jest "tak mówi Słowo Boże".

Mówisz, że Jezus pozostaje sam Jeden, jako Słowo. To nie prawda. My jesteśmy częścią Jego Słowa, o ile Duch Święty w nas mieszka. On jest mocą, która ożywia Słowo Boże w nas. On jest sam Słowem Boga w nas. Nie widzisz tego i mylisz, bo odróżniasz ludzką grzeszną naturę od Boga w nas. Nie ona jest Bogiem. Nasz grzeszna natura umiera, ona nie może oglądać Boga. Dlatego jest konieczna "śmierć starego człowieka". Dlatego potrzebny był Duch Święty i chrzest w Ducha. To jest odkupienie i przywrócenie.

Kościół również przechodzi pewną drogę i proces, aż osiągnie cel wieczności. Do wieczności nie wejdzie nic słabego, popsutego i grzesznego. Nasza natura ludzka jest popsuta. Nasze ciało jest ciałem popsutym. One nie mogą odziedziczyć królestwa Bożego. Dlatego przechodzimy proces obumierania i nowego narodzenia. Oczyszczeni wiarą w SŁowo, uświęceni i przemienieni życiem krwi Jezusa, aż zamieszka w nas Duch. Woda, krew i Duch, te trzy są KU JEDNEMU (1 J 5, 7-8).

Ciało doświadcza odkupienia jako ostatnie.
"Wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przemieni nasze ciało popsute, na podobne do swego chwalebnego ciała." (Fil 3,20)
Wszystkie poprzednie pokolenia synów Bożych musiały doświadczyć śmierci ciała, pogrzebu i odejścia do raju, gdzie oczekują na zmartwychwstanie tych ciał. Ale ostatnie pokolenie nie doświadczy śmierci ciała. Ciało śmiertelne i popsute doświadczy swojej odmiany, naprawy, przywrócenia. Na wzór ciała Jezusa Chrystusa po Jego powstaniu od umarłych. To apostoł Paweł nazywa "porwaniem na obłokach" (1Tes 4,16) oraz "przemianą w ciało uwielbione"(Fil 3,20), a także "odkupieniem ciała"(Rz 8, 23).

Kim jest Oblubienica, Żona Jezusa Chrystusa? To jego własna Boska część, której możesz się stać poprzez nowe narodzenie i przyjęcie Ducha Świetego. To nie jest możliwe jeśli odrzucasz Słowo objawione na swój wiek. Bo tylko SŁOWO OBJAWIONE jest NASIENIEM BOSKIEGO ŻYCIA! Ona jest nazwana Świątynią Jezusa Chrystusa. "Ciałem Jezusa Chrystusa", którego On sam, jako Duch i Słowo jest Głową.

Jesteśmy tym teraz potencjalnie. Tak jak synowie Boży, którzy już umarli w poprzednich wiekach, nie dożywszy wypełnienia tej obietnicy. Ale jest pokolenie, które tego dożyje. Nie przez swoje uczynki i zasługi, ale przez łaskę, jak zawsze. (Hbr 11,39-40)

Jak wiemy Oblubienica do żywe kamienie żywej Świątyni (1 Pt 2, 4-5) nazwanej imieniem Boga: Jezusa. To wiele członków JEDNEGO CIAŁA. Ciała Jezusa. A skoro to dzieci tego samego Ojca, to nie waha się ich nazywać "braćmi i siostrami". Jezus jest nazwany "JEDNO RODZONYM". Ale to oznacza tyle, że "JEDNORODNYM" z Ojcem, tym samym w istocie, ale w innej formie. Nie oznacza to, że "jedynym". Dlatego Biblia mówi o Nim: "PIERWO RODZONY MIĘDZY WIELU BRACMI". Czyli "pierwszy, a za Nim kolejni".

Kiedy Oblubienica otrzyma swój akt ADOPCJI? Na samym końcu na dzień przed przemianą ciała i pochwyceniem. "i my sami wzdychamy w sobie, oczekując adopcji (przybrania za synów), to znaczy odkupienia naszego ciała.” (Rz 8, 23)

"Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi.
Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale. Cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia.
Albowiem tych, których od przedtem znał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą." (Rz 8)

Cała Biblia jest spójna w tej prawdzie i nie jest to jakiś wyrywek.
"Uczyniłeś go niewiele mniejszym od Boga, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich;
złożyłeś wszystko pod jego stopy" (Ps 8,6)

"Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów,
pośrodku bogów sąd odbywa" Ps 82,1

"Powiedziałem: Jesteście bogami
i wszyscy - synami Najwyższego.
Lecz wy pomrzecie jak ludzie,
jak jeden mąż, książęta, poupadacie»." Ps 82, 6

"Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?” Jeżeli nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”?" (Jan 10,34)

Jezus uczył, że "On i Ojciec to JEDNO". A potem powiedział: "Jak Ojciec mnie posłał, Ja posyłam was. Jak Ojciec jest we mnie, a Ja w Ojcu, tak ja będę w Was, a wy we mnie. Oni i Ja będą JEDNO, jak Ja i Ojciec jesteśmy JEDNO." (Jan 12 i 17)

Jezus jest Bogiem Wszechmogącym objawionym w Ciele cieśli z Nazaretu. A teraz jest Bogiem objawionym w ciele Oblubienicy, żony Baranka. Ona jest JEDNO z Nim, a On jest Słowem. Więc one nie może stać się niczym mniejszym niż Słowo Boże zamanifestowane na tą godzinę.

Dodam jeszcze jeden kontekst.
Bóg powiedział: "Oto poślę mego posłańca przed moim obliczem". Jan Chrziciel wypełnił ten zapis Biblii, stając się Bożym Słowem zamanifestowanym.
Bóg powiedział: "Oto panna pocznie i porodzi syna". Maria z Nazaretu stała się manifestacją tego Słowa, czyli żywym Słowem Boga.
Bóg powiedział, że pośle Hebrajczykom wyzwoliciela po 400 latach niewoli i gdy Mojżesz stanął przed nimi było Bożym SŁowem zamanifestowanym na swoją godzinę! gdy czytamy listy do siedmiu kościołów w Objawieniu, wiemy, że to proroctwo do siedmiu okresów kościoła. Każdy okres ma opisany swój stan, swoje poselstwo i swego posłańca oraz Bożą obietnicę tylko dla swego okresu. Ci, którzy to przyjmują stają się tym Bożym Słowem zamanifestowanym na tą godzinę. Częścią Słowa zapisaną kiedyś, ale, która dotyczy tego czasu.

To pieczętuje cała tą sprawę i jasno pokazuje cel Planu Odkupienia. "Jezus Chrystus jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki" (Hbr 13,8).

Zarzut nr2.
"Napisałeś, że w 1946 roku anioł posłał Williama i że, nie ma większego daru, jak przywrócenie Słowa przez proroka. Największym i ostatecznym darem Boga dla ludzkości jest Jezus Chrystus, a nie William! List do Hebrajczyków uderza wprost w tą teorię: "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez SYNA..."
Słowo Boże nie potrzebowało Williama, żeby je przywracać. Ono nigdy nie przeminęło, Jezus nam obiecał, że Niebo i ziemia przeminą, ale JEGO słowa nie przeminą. Przyjacielu, nie szukajmy wieczornego światła w naukach człowieka, bo to wykraczanie ponad to, co zostało napisane. Jesteśmy tylko pszenicą, zwykłym ziarnem, które potrzebuje łaski Pana, a nie małym bóstwem." - koniec cytatu

To co napisałem w punkcie 1 pokazuje, ze się mylisz w 100%. Absolutnie nie wystarczą Twoje czy kogokolwiek koncepcje na temat Boga i Jego słowa, ani też wiedza na temat historycznego Jezusa, aby osiągnąć obietnicę dla tego wieku.

Użyłeś cytatu mówiącego, że Bóg przemówił do wieku apostolskiego przez Syna. Owszem, ale jest również napisane, że "jeśli Go znaliśmy według ciała, to już Go takim nie znamy" (2 Kor 5, 16). Objawienie jest progresywne. Aby w czasach Pawła móc doświadczyć pełni zbawienia koniecznym było przyjęcie jego objawienia, bowiem upodobało się Bogu, objawić swego Syna w Pawle! (Gal 1,15) I każdy, choćby to anioł z nieba, kto by głosił inną ewangelię i innego Jezusa, niż to co mówiła doktryna Pawła, był pod przekleństwem Boga.

Mimo, że Bóg przemówił do nas przez SYNA, to Syn następnie ustanawia w swoim Zborze następujące urzędy według daru Ducha:
"Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego. On ustanowił jednych apostołami, innych PROROKAMI, innych ewangelistami, innych pastorami i nauczycielami w CELU udoskonalenia świętych do służby, i aby BUDOWAĆ Ciało Chrystusowe, aż wszyscy dojdziemy do OTRZYMANIA jedności wiary i POZNANIA Syna Bożego, do człowieka który dojrzał do wymiaru postaci PEŁNI CHRYSTUSA."

To pokazuje CEL jaki ma kościół: każdy w jedności wiary ma dorosnąć do postaci Chrystusa. A ma to się stać na drodze stopniowego wzrostu i budowania, poprzez dar apostołów, proroków, ewangelistów, nauczycieli itd. Nie możesz mówić, że jeśli Jezus posyła apostoła (posłańca) czy proroka, to przyjąć go oznacza umniejszanie znaczenia tego kim jest Jezus! To potworna manipulacja dyskredytująca Głowę Kościoła, czyli Pana. On, jako Głowa ustanawia w kościele te urzędy, a przez te urzędy kościół dorasta do stania się jak Chrystus! Tak mówi Pismo, czyli to jest "tak mówi Pan". Każdy z tych urzędów ma trzy cechy: wierność Biblii, SŁowu Bożemu, przejawiającą się w życiu naturę i charakter Chrystusa, uwierzytelnienie od Boga. Mówimy więc o urzędach z ustanowienia Głowy, a nie takich, co sami się na takie urzędy zgłosili, czy postawili. Takich jest 90% i nie spełniają żadnego z powyższych warunków.

Mimo (również), że Bóg przemówił do nas przez SYNA, to Syn prorokuje o nadchodzących wiekach:

- "Oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych" (Mt23,34). Skoro posyła to uważa, że są potrzebni.

- „Eliasz przyjdzie i WSZYSTKO NAPRAWI. (Mt 17,11)
Skoro naprawi, to znaczy, że uległo popsuciu.

- "Jezusa niebo musi zatrzymać aż do czasu NAPRAWIENIA WSZYSTKICH rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków." Dz 3,21 Jezus nie wróci, dopóki nie nastąpi "czas naprawienia wszystkiego".

- "Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj Księgę aż do czasów ostatecznych." Dan 12,4 "Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu." Dan 12,9
W czasie końca mają zostać odkryte te tajemnice ukryte pod pieczęciami Księgi.

- "I ujrzałem potężnego anioła, zstępującego z nieba, obleczonego w obłok, tęcza była nad jego głową, a oblicze jego było jak słońce, a nogi jego jak słupy ogniste, i w prawej ręce miał ODPIECZĘTOWANĄ KSIĘGĘ." Obj 10,1
I zawołał donośnym głosem tak, jak ryczy lew. A kiedy zawołał,
siedem gromów przemówiło swym głosem. Skoro przemówiło siedem gromów, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos mówiący z nieba: «ZAPIECZĘTUJ to, co siedem gromów powiedziało, i nie pisz tego!» (...) ALE w dniach głosu siódmego anioła, gdy będzie miał trąbić, TAJEMNICA Boga ZOSTANIE DOKOŃCZONA, tak jak podał On dobrą nowinę sługom swym prorokom." Obj 10,2-7

Zaprzeczasz rzeczom oczywistym. Świat był i jest pogrążony w mroku. Prawdy Bożego SŁowa zostały zagubione, zniekształcone i pozmieniane. I to nie tylko w głębokich naukach o których Paweł mówi, aby pragnąć już nie tylko "mleka dla niemowląt", ale "stałego pokarmu". Właśnie samo "mleko dla niemowląt" zostało zakwaszone i jest dzisiaj podawane jako trucizna.

Fałszywe chrzty:
- pokropienie dzieci
- polanie dzieci lub dorosłych
- zanurzenie pojedyncze, dwukrotne lub trzykrotne
- chrzty w trójcę
Doktryna Trójcy, jako trzech odrębnych boskich osób i istot.
Przeróżne doktryny na temat nowego narodzenia, nawrócenia, odpuszczenia grzechu, uczynków, chrztu Duchem Świętym, dowodu na chrzest Duchem Świętym, sprawa grzechu pierworodnego, nakrywania głowy i włosów, tysiącletniego królestwa, antychrysta, znamienia bestii..... setki, jeśli nie tysiące wykładów i interpretacji.

Podczas gdy sama Biblia mówi o sobie:

"ale to przede wszystkim wiedzcie, że mamy SŁowo prorocze, które nie przychodziło nigdy z woli człowieka, ale Boga przez proroków, ono nie podlega prywatnemu interpretowaniu." (parafraza słów Piotra - 2 P 1, 20-21).

Piotr zaświadcza, że prorocy przynoszą Słowo od Boga i tylko prorocy mogą je wykładać. On poddał się darowi wykładu SŁowa przez apostoła i proroka Pawła, którego Bóg posłał, jako pierwszego posłańca pogan w pierwszym wieku. DLATEGO NIE MA WIĘKSZEGO DARU DLA KOŚCIOŁA, JAK OBJAWIENIE SŁOWA PRZEZ DAR PROROKA.

Biblia jednoznacznie i na wielu miejscach zapowiedziała, że nadejdą czasy odstępstwa, fałszywych proroków, nauczycieli i fałszywych namaszczonych Duchem, że każdy nazbiera sobie nauczycieli SŁowa według tego co mu się będzie podobało i będzie dla niego wygodne. Biblia to nawet wprost nazywa WIELKIM ODSTĘPSTWEM i WIELKIM ZWIEDZENIEM (1 Tm 4, 1-2; 2 Tm 3, 1-5; 2 Tym 4, 3-4), któremu ulegnie cały świat i cały kościół chrześcijański, a jedynie niewielka grupa wybranych będzie zbawiona. (Mt 7, 13-14; Łk 12, 32; Ap 13, 8)

A więc Bóg wyraźnie zapowiedział, że dokona działa odnowienia i naprawienia nauki i WIARY ojców apostołów przez poselstwo proroka Eliasza, jak zapowiedział Malachiasz i Jezus. I jak wiemy nie był to Jan Chrzciciel, który wykonał jedynie pierwszą część proroctwa, dotyczącą pierwszego przyjścia Pana. Ono musiało mieć posłańca poprzednika, który o tym zwiastował, aby ludzie się przygotowali. Anioł powiedział Zachariaszowi, że Jan, jako Eliasz zwróci serca ojców (patriarchów) ku synom (apostołom).
Jezus zamykał Okres Zakonu i wprowadzał Nowe Przymierze.
(Łk1,17). Anioł ominął w kontekście Jana słowa proroctwa które mówiły: "A serca synów ku ich ojcom". Teraz my jesteśmy synami ojców apostołów i koniecznym było przywrócenie nam ich wiary. To miał wykonać posłaniec w duchu Eliasza, w czasie drugiego przyjścia.

Drugie przyjście ma więc swojego Eliasza posłańca, aby przedstawić światu Chrystusa i przygotować na Jego pojawienie się.

A więc mylisz się. Bóg może wszystko, to prawda. On może przez kwiaty i ptaki lub aniołów z nieba opowiadać co mamy robić. On może co chce. Ale On chciał posłać siedmiu posłańców. W tym takich jak Paweł, Ireneusz, Polikarp, Columban, Martin, Marcin Luter, Jonh Wesley, Jan Hus, Zwingli, Kalwin czy Branham. To jego suwerenna wola i Plan. A naszym zadaniem nie jest przeciw temu szemrać jak lud Izraela, za co pomarli na pustyni, ale wierzyć wbrew wszystkiemu jak Jozue i Kaleb! Dwóch z dwóch milionów powołanych. Oraz pokolenie tych urodzonych na pustyni.

Branham był jak prorok Mojżesz. Bardzo podobny we wszystkim.
Zapowiedziany, skorygowany, posłany przez anioła Pańskiego ze słupem ognia, słupem obłoku, darem uzdrawiania przez rękę, znakami i cudami oraz POSELSTWEM WYJŚCIA I WEJŚCIA DO OBIETNICY SŁOWA. Ilu z kampanii ewangelizacyjnych Mojżesza w Egipcie osiągnęło to o czym głosił? DWÓCH! Czy to go czyni "fałszywym prorokiem", ponieważ oni sobie robili po drodze kulty? NIE. To skreśla ich jako niewiernych, a nie posłańca, który wykonał misję. Mojżesz uczynił węża z miedzi na Boże polecenie, a oni sobie go postawili w namiocie i modlili się do niego! Bóg mówił do Mojżesza w namiocie spotkania, a oni nosili ze sobą namiot Molocha i bili przed nim pokłony. On wszedł na górę po Przymierze Zakonu, a oni ulali sobie cielca ze złota! Ludzie tak czynią.

W czasie Pawła, zbory, które on osobiście założył zaczęły akceptować niemoralne związki, czcić aniołów, procesować się w sądach, powracać do obrzezania napletka i wiele innych. Paweł powiedział w swoich ostatnich przemowach do swojego zboru: "wejdą wilki między was, nie łudźcie się, nawet spomiędzy was tu obecnych powstaną ludzie głoszący zgubne nauki!". Czy to czyniło go fałszywym apostołem lub fałszywym prorokiem? WRĘCZ PRZECIWNIE!

Ile uczniów Jana Chrzciciela zrozumiało jego poselstwo, rozpoznało Mesjasza i za Nim poszło? DWÓCH! A reszta dalej zachwycała się Janem i Jego stylem życia! Paweł wiele lat później obchodząc Samarię spotkał jego uczniów, a oni przeoczyli przyjście i śmierć Chrystusa, jego zmartwychwstanie, wniebowstąpienie i zesłanie Ducha Świetego! Czy to czyniło Jana fałszywym prorokiem? Nie. Wręcz przeciwnie. Tak jest zawsze. Aby zawstydzić mądrość mądrych, inteligencję inteligentnych i świętość świętych, oraz sprawiedliwość sprawiedliwych. Bóg jest ukryty i objawiony w prostocie.

Nikt nie może tego zobaczyć, rozpoznać i przyjąć, jeśli mu to nie jest dane od Ojca. Ja nie mam swojej ewangelii, swojego Jezusa i swojego zboru, doktryny czy teologii. Mam tylko to co w Biblii (jak i Ty twierdzisz, że masz) i to co zobaczyłem, że On czyni w tym czasie. Nie mam nic poza tym. O tym daję świadectwo, a tacy jak ty to opluwają, i mówią, że robią to w miłości braterskiej i z troski. To najwyższy rodzaj obłudy i zakłamania. Nie potrzebna mi taka troska, która zdąża do unicestwienia mojej duszy i bluźnienia Jezusowi, który mnie powołał, prowadził, aż dotąd.
Idź precz szatanie, bo nie myślisz o tym co duchowe, ale na sposób ludzki.

A każdy kto miłuje Prawdę, widzi ją i rozumie, niech pochyli głowę z wdzięcznością i powie: "Amen. Przyjdź Panie Jezu."
Amen

Adres

Koszalin

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dobre Nowiny Końca Czasu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Dobre Nowiny Końca Czasu:

Skróty

Udostępnij