20/07/2026
BIBLIA I JEDNA WIARA, A APOKRYFY I TRADYCJE LUDZI I KOŚCIOŁÓW.
Każdy z nas musi być świadomy swojej drogi z Bogiem i tego co służy Prawdzie, a co jej się przeciwstawia.
Z apokryfami nie mam problemu na zasadzie lęku przed konfrontacją, która mogłaby popsuć "moje koncepcje". Tak dziś sugeruje wielu "ujawniaczy", którzy przeczytali ten czy inny apokryf i wydaje im się, że jego treść została ukryta przed ludźmi, aby zataić przed nimi prawdę. W rzeczywistości Bożego Królestwa Biblia, która ma 66 ksiąg, jest "urim i tumim" dla każdego narodzonego z Ducha. Więc tak do tego podchodzę.
Ona jest ABSOLUTEM, fundamentem i zwieńczeniem.
Rzymski Katolicyzm podobnie jak Judaizm posiadali u swych podstaw żywą relację z żywym Bogiem, aniołami, objawieniami i znakami realności i obecności Boga w ich życiu.
Z czasem pojawiało sie skostnienie, instytucjonalizacja tego, co kiedyś było życiem codziennym i doświadczeniem osobistym. Gdy brakuje "Ducha", wtedy pojawia się "duchowość ludzkiego umysłu", który próbuje wyrównać ten deficyt. Wtedy powstają "księgi mądrościowe", takie jak 2 ostatnie rozdziały Daniela, jak Machabejskie, Judyty, Tobiasza, czy Jubileuszy. A z nich rodzą się później kulty, rytuały i dogmaty.
Pojawia się też kwestia kontroli i rywalizacji, "kto jest bardziej duchowy" i "bliższy Boga", gdyż taka legitymacja pozwala jednym panować nad umysłami drugich. Z takich pobudek powstały takie jak "Apokalipsa Piotra", "Apokalipsa Pawła", "3 List do Koryntian", czy ewangelie "Tomasz", "Filipa", "Jakuba".
(dopisek post redakcyjny: Gdy pojawiała się skostniałość w kościołach, na scenie wydarzeń pojawiały się prawdziwe duchowe przebudzenia jak to albingensów, husyckie, luterańskie, pietyckie, zielonoświątkowe; wtedy zaraz też następowała fala "objawień" w łonie tradycyjnego kościoła. Rzekome objawienia maryjne, świętych, czy dusz z rzekomego czyśca; które mają stanowić alternatywę tego co jest Prawdą.)
Te wszystkie gnostyckie pisma apokryficzne stały się fundamentem tzw "tradycji". Tak w Judaizmie jak i w chrześcijaństwie. Pierwszy ewoluował tak dalece, że gdy Autor Słowa, samo Słowo Boga wcielone, stanęło przed nimi, zabili je jako heretyka, zwodziciela i Belzebuba. Kościół chrześcijański jest dziś w tym samym położeniu. Najbardziej wydaje się takim Rzymski Katolicyzm, ale stronnictwa protestanckie, to nic innego jak odpowiedniki Saduceuszy, Faryzeuszy, Esseńczyków itp.
Nie boję się ani tradycji, ani doktryn ludzkich, ani tego co je ukształtowało jako źródło. Jesteśmy postawieni przez Boga do wskazywania na Niego, który jest prawdziwym Słowem i Prawdą i Światłem. Czasem mam osobisty problem z tymi pismami, jak Księga Barucha, czy Księgą Mądrości, bo poruszony ich treścią chętnie bym je recytował i cytował.
Księga Enocha jest niestety taka sama. Może gorsza. Tak, apostoł Juda, w swoim liście, powołuje się na tą Księgę i podaje cytat oraz część doktryny w niej zawartej. Z jakiegoś powodu, Bóg nie podał nam tej i innych ksiąg za fundament wiary. Księga Enocha to 3 różne zwoje pisane przez 3 różnych pisarzy w 3 odrębnych epokach. Podobnie jak inne niebiblijne tradycje Esseńczyków budują pewien obraz i mimo wszystko fundament dla wyjaśniania i interpretowania Biblii. Odrzucam je jako "anty Chrystusowe". Nie pochodzą z umysłu Chrystusa, nie są Jego zmysłem, nie podał ich Duch Chrystusa. Wyjaśniam moje podejście, nie jest to ocena postaw innych braci. Nie czuj się oceniany.
Cała "Gnoza" opiera się na dwóch źródłach: Prawda + "ludzka tradycja" (czyli "interpretacja prawdy").Wiemy, że gnoza prowadzi z powrotem do zakazanego Drzewa Poznania. Samo słowo "gnoza" oznacza "wiedzę". A jak wiemy Bóg SUROWO zabronił dodawać coś do Jego SŁowa lub cokolwiek z niego odejmować. Duch Boży przez apostoła Piotra idzie głębiej i mówi, że "Pismo nie podlega prywatnemu interpretowaniu." Uzasadnia też dlaczego nie podlega i kto ma prawo interpretować Słowo Boga. Mało kto widzi to, co stoi jasno tam powiedziane ( 2 Piotra 1,20–21) "Ponieważ prorocze Pismo nie zostało przyniesione z woli ludzkiej, ale Duch Święty mówił przez ludzi Boga." Każda niemal księga Starego Testamentu została napisana przez proroka Boga. Dlatego Pan Jezus mówi: "Pismo nazywa Bogami, tych, do których doszło Słowo Boga" powołując się na Ps 82,6.
I wbrew doktrynie cesacjonizmu kościołów fundamentalnych, z tego powodu Jezus posłał do swojego kościoła właśnie proroków i (Mt 23, 34) oraz apostołów (posłańców), i przez Ducha ustanowił te dwa jako główny "URZĄD NAUCZYCIELSKI" Ef 4, 11-12), który jest nadal uwierzytelniany przez Boga w niezmienny sposób przez biblijne znaki i cuda (J 14, 12 i Mk 16,16).
Zawsze jest jeden posłaniec (apostoł=anioł) do jednego wieku. Jednak tylko dwa (z siedmiu) wieki Zboru otrzymały posłannictwo proroków. "Alfa i Omega. Pierwszy i Ostatni". Na pierwszego apostoła i proroka został ustanowiony Paweł (zwany Szawłem z Tarsu) i wiemy to dokładnie z Pism, że jeśli ktoś przedstawia inaczej Jezusa i wiarę oraz doktrynę niż Paweł, jest pod bożym przekleństwem. Choćby to był anioł.
Wiemy też, że Paweł zapowiedział na koniec "czas odstępstwa i popsucia", a jednocześnie "czas przemiany ciała i pochwycenia", czyli "dokończenie i manifestację" największej z Bożych obietnic: PEŁNIĘ ZBAWIENIA. Dlatego Bóg obiecał: "Ja poślę Wam proroka Eliasza", potem pytany przez uczniów powtórzył "Eliasz przyjdzie i wszystko naprawi". O tej naprawie mówi też Piotr do Sanhedrynu w 3 rozdziale Dziejów. A Jan mówi, że w czasie poselstwa siódmego posłańca (anioła), w czasie jego trąbienia "Tajemnica Boga zostanie dokończona". Tak jak zapowiedziane to było w 12 rozdziale Daniela i 10 rozdziale Objawienia. Dopiero wtedy będą się mogli objawić synowie Boga z Rz 8, 19-22.
Proroków też mamy zapowiedzianych na czas końca do wybranych narodu Izraela. To oni wprowadzą ich do objawienia i poznania Prawdziwego Jedynego Boga objawionego w ciele, Pana Jezusa Chrystusa (Obj 11,3-13).
Chciałem zwrócić uwagę jak ważnym jest pozostać przy czystości doktryny SŁowa. Że apokryfy są fundamentem tradycji, która zwalcza Słowo, którego nikt nie ma prawa dowolnie interpretować. Oraz, że pierwszy i ostatni wiek otrzymał "interpretację" Słowa przez urząd nauczycielski daru proroczego. Bóg objawił swego Syna w Pawle w pierwszym wieku. A ostatnim mówi, że "Syn Człowieczy" ponownie się objawi. Czyli "odsłoni" siebie, zanim przyjdzie fizycznie by sądzić świat.
Wiemy, że to jest wiek fałszywych proroków i nauczycieli z czapki, czyli z własnego ustanowienia, którzy próbują się legitymizować znakami. Szaleństwo sekt charyzmatycznych. I tym właśnie uzasadnia i kończy wywód Piotr w 2 wspomnianym liście:
"Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami."
Oni sami sobie interpretują SŁowo według własnego "widzi mi się", aby napełnić swoje brzuchy i kieszenie zapłatą Baalama, syna Beora, gromadząc dobra materialne i budując wpływy i dochody. Proroctwo za pieniądze.
Ludzie podążający za literą proroczego poselstwa w czasie końca również doświadczają wysypu różnego rodzaju niebiblijnych doktryn, proroków i nauczycieli. Nikt nie ma usprawiedliwienia. Każdy, kto opuszcza Słowo Boga objawione w księdze Biblii wpada na mielizny własnych koncepcji, tradycji i w konsekwencji duchowej śmierci. Choćbym przeżywał poruszenia i wzruszenia uczuć, emocji, doświadczał namaszczenia mówienia obcymi językami, uzdrawiał chorych i wypędzał demony, albo cytował Biblię i poselstwo czasów końca - to bez znaczenia, jeśli odpadłem od pełnego Słowa Biblii.
Biblia zapowiedziała 7 głównych poruszeń Ducha, które towarzyszyć będą wystąpieniu każdego z siedmiu posłańców Jezusa do Zboru (kościoła). Ostatni zidentyfikował rolę swojej służby: wywołać Oblubienicę dla Imienia Jezus z instytucji i doktryn ludzkich, aby mogli zobaczyć odsłoniętą Tajemnicę Boga i stać się jej częścią. Potem nastąpi manifestacja synów Boga z Rzymian 8,19-22, przemiana ciała (czyli dokończenie i pełnia odkupienia), a następnie pochwycenie świętych z ziemi, przed jej oczyszczeniem. Tak jak został zabrany Enoch przed zniszczeniem Ziemi przez wodę.
Na co oczekujemy? Ostatnie wylanie Ducha na Słowo noszone wiarą w naszych sercach. Czemu ludziom nie wystarcza to Słowo? To jest ostatnia chwila przed spełnieniem obietnicy. Z tego nie powstanie już nowy kościół. Nie zdąży. Gdyby zdążył byłby taki sam zły jak wszystkie inne przed nim, które wyrosły z przebudzenia, skostniały, zorganizowały się, uczyniły kult i umarły jako organizacja. Bóg przejdzie jeszcze raz.
Ten czas ma wiele przed obrazów w Biblii. Gdy Bóg powołał Abrahama, dał mu obietnicę i zawarł przymierze. W tamtym czasie, umowy pieczętowało (potwierdzało) się ofiarą ze zwierząt. Zabite zwierzę przecinało się wzdłuż, a potem obie osoby przechodziły kolejno pomiędzy połowami, tworząc rytuał nierozerwanego przymierza, jedności, która nie może zostać ponownie rozerwana.
Abraham złożył swoją ofiarę około południa. I od tej chwili zaczęło się oczekiwanie na ruch Boga. On dał wcześniej obietnicę. To wymagało wiary i poczynienia pewnych działań i przygotowań. To było niczym "przebudzenie": bezpośrednie spotkanie i rozmawianie z Bogiem całej ziemi i Stwórcą w jednej Osobie, który przyszedł do Abrahama! Osobista relacja, rozmowa twarzą w twarz. Emocje, uczucie i wypływające z nich działanie - to nazywamy "przebudzeniem". Potem otrzymanie obietnicy i instrukcji co i jak należy zrobić. Tu uczucia i emocje schodzą na dalszy plan. Wiara wyraża się uczynkami, bez nich jest martwa! Gdyby Abraham powiedział sobie: "moja wiara wystarczy, nic nie będę robić" - nic by się nie wydarzyło.
Jednak on wiedział co i jak ma robić. Miał instrukcje (poselstwo) od samego Pana.
Ale gdy to zrobił, krok za krokiem .... NIC SIĘ NIE WYDARZYŁO!
I tu zawsze pojawiają się szydercy: "I co? Ile jest warte twoje objawienie? Wszystkim opowiadałeś, jak objawi ci sie Bóg i że przyjdzie potwierdzić zawarcie przymierza. Ile zamierzasz tu stać jak kołek? Przecież nic się nie stało! To było fałszywe proroctwo, uroiłeś to sobie. Skoro nic się nie stało, to jesteś "fałszywym prorokiem". On wiedział. Nie potrzebował aby mu ktoś mówił.
Jednak zamiast Boga, nad jego ofiarą pojawiły się ptaki padlinożerne! Krążyły nad ofiarą, patrząc jak się do niej dobrać i nią nakarmić. Dzisiaj do tego poselstwa podlatują padlinożercy i chcą się karmić, ale to NIGDY nie było dla nich! Te ptaki to również myśli krążące nad głową: "Czy dobrze odczytałem słowa Boga? Może coś pokręciłem, może mi się wydawało, a może nie jestem dość dobry? Może krytycy mają rację".... Nie możemy sprawić, aby ptaki nie latały nad naszymi głowami. Ale jedno możemy: NIE DOPUŚCIĆ, ABY UWIŁY SOBIE GNIAZDA W NASZEJ GŁOWIE. Abraham je odgonił, przepędził precz. To samo robię i ja.
Ale nawet wtedy Bóg się nie pojawił. Zamiast niego przyszła ciemność i lęk, oraz zmęczenie i głęboki sen. Rdz 15, 12 czytamy: „Gdy słońce miało się już ku zachodowi, twardy sen zmorzył Abrama, i opanowało go uczucie lęku i wielka ciemność.” Gdy ustało przebudzenie, a wszystko co miało być wykonane zostało wykonane, sępy odgonione, ofiara ochroniona, nastał KONIEC DNIA, a Abraham ZASNĄŁ OPANOWANY LĘKIEM! Dookoła panowała wielka i gęsta ciemność! Czy to nie mówi o tym czasie, tak samo jak przypowieść o uczcie weselnej Jezusa? Wszystkie 10 panien było wywołanych ze świata, gotowych, czystych i właściwie ubranych, ale wszystkie one ZASNĘŁY w czasie wieczora!
I WTEDY O PÓŁNOCY ZBUDZIŁ JE OKRZYK! "Oblubienice idzie, zapalcie swoje lampy!". To samo doświadczył Abraham:
"A kiedy słońce zaszło i nastała ciemność, ukazał się dym jakby z pieca i płonąca pochodnia, przesuwając się między połowami zwierząt ofiarnych." Bóg przemówił PONOWNIE, pojawiła się Jego obecność i Bóg dotrzymał umowy - przeszedł między połowami ofiary i przypieczętował PRZYMIERZE.
Abraham jest nazwany "ojcem wiary" każdego syna Bożego. Ten sam rodzaj. Okoliczności nie mają znaczenia, jeśli nawet wszystko wokoło przeczy obietnicy, my wierzymy. Nawet jeśli przebudzenie ustało i zostało wykonane wszystko co miało być wykonane i nadal nic się nie dzieje - my wierzymy. Jeśli do naszej ofiary przymierza zleciały się padlinożercy udający wierzących kaznodziejów i tworzą nowe kulty opowiadając swoje zmyślone historie, przepędzamy je jak złe myśli, i nadal wierzymy OCZEKUJĄC! Nawet jeśli zasnę zmorzony lękiem, i otoczony ciemnością, to wiem, że mój Bóg żyje i zawsze dotrzymuje swego danego, uwierzytelnionego Słowa. On dotrzyma swej części.
W moim ciele oglądać będę mego Zbawcę, choćby moje ciało stoczyły robaki! (Hi 19, 25-26)
Więc zostawiamy za sobą Apokryfy, tradycje, ludzkie interpretacje, nowe trendy i wymysły ludzi, którym nie starcza już Boże Słowo! Stoimy na fundamencie Biblii, księgi 66 ksiąg. Jako ABSOLUCIE i fundamencie wiary. Nic do Słowa nie dodając, nic nie ujmując, nie interpretując "po swojemu". OCZEKUJĄC NA OSTATNIE PORUSZENIE I WYLANIE DUCHA, które:
- ożywi Słowo noszone w sercu wiarą
- podniesie serce do "wiary pochwycenia"
- zamanifestuje synów Bożych przed światem
- przeniesie z ziemi do wymiaru nieba na uroczystość weselnej uczty
Są cztery główne wydarzenia i okoliczności związane z tą oczekiwaną chwilą:
1. Wielkie trzęsienie ziemi i zatonięcie Półwyspu Kalifornia z Los Angeles.
2. Zmartwychwstanie świętych z siedmiu okresów kościoła, którzy pojawią się wyłącznie wybranej i gotowej grupie członków Oblubienicy w czasie końca, aby razem z nimi odejść w pochwyceniu jako JEDNA grupa.
3. "Kiedy Rosja wyruszy po Olej, Bóg da swój Olej"
4. Presja ze strony federacji kościołów pod przewodnictwem Światowej rady Kościołów na wierzących, delegalizująca działalność grup odrzucających polityke i dogmatykę Federacji
Zostałeś/aś poinformowany/a.
Niech Pan uczyni resztę. Ty uczyń to co należy do człowieka zawierającego przymierze z Bogiem zgodnie z Dzieje Apostolskie 2,38.