03/06/2026
Wczoraj pod naszą opiekę trafił Czaruś - kocurek z niedowładem tylnej części ciała. Najprawdopodobniej uległ wypadkowi lub został uderzony, na skutek czego stracił władzę w tylnych łapkach, ogonku i nie mógł się sam wypróżniać.
Beata wypatrzyła go jak siedział w klatce w jednym z kostrzyńskich gabinetów weterynaryjnych. Lekarz podejrzewał złamanie miednicy, ale ponieważ w naszym mieście nie ma możliwości zrobienia RTG, nie można było tego sprawdzić. Kotu groziła eutanazja.
Wczoraj zabraliśmy go więc pod swoje skrzydła i od razu do Słońska na badania i konsultacje. RTG na szczęście nie wykazało złamań tylko uraz rdzenia kręgowego. Wg weterynarza kocurek ma szansę wyzdrowieć, potrzebuje jedynie czasu i leków sterydowych.
Już wczoraj w drodze do kliniki załatwił się samodzielnie w transporterku, a dziś mamy próby wstawania na łapki!
Trzymajcie kciuki za chłopaka!