23/05/2020
Plastikowe słomki służą nam kilka godzin/minut, a później trafiają do śmieci. Jest mała szansa, że trafią do recyklingu, większość trafia na wysypiska, a w najgorszym przypadku do rzek, jezior i mórz, gdzie przez lata szkodzą zwierzętom.
Statystyki podpowiadają, że Polacy zużywają ponad 400 woreczków jednorazowych rocznie! Dla porównania, Niemcy zużywają mniej więcej 200, Finowie około 5, a Duńczycy – 4. Foliowa reklamówka służy nam niespełna godzinę, rozkłada się 500 lat, a do recyklingu trafia zaledwie kila procent reklamówek trafiających w ręce konsumentów.
Mikroplastik to niewielkie odłamki plastiku, które trafiają do organizmu zwierzęcego (czyli do ludzkiego również) wraz z pożywieniem. Finalnie może trafić do krwioobiegu, niosąc za sobą negatywny wpływ. Może dojść do reakcji alergicznej w układzie trawiennym, zapalenia tkanek lub chorób przewodu pokarmowego.
Poza słomkami, wszystkie inne plastikowe opakowania, a nawet puszki mogą szkodzić. Często zawierają organiczny związek chemiczny - bisfenol A, który zaburza działanie hormonów.
W obecnej sytuacji, ze względów bezpieczeństwa zużywamy dużo więcej rękawiczek i maseczek jednorazowych. Choć materiały, z których są wykonane wskazywałyby na to, że powinny trafiać do pojemników na plastik, środki ochronne tego typu powinny jednak trafiać do odpadów zmieszanych. Pamiętajmy o tym, żeby ZAWSZE wyrzucać je do pojemników i kontenerów, ponieważ pracownicy zbierający odpadki z ulic i parków, są narażeni na zakażenie koronawirusem.
Bądźmy wrażliwi na problem plastiku na naszej planecie, stosujmy zamienniki, wielorazowe pojemniki i siatki, a gdy koniecznie musimy skorzystać z produktów jednorazowych, zawsze wyrzucajmy je do odpowiednich pojemników.