29/08/2025
Recenzja Marii Jolanty Kowalskiej
Czytam książkę "STAN RZECZY" MARIANA JEDLECKIEGO, gdy zboża kłaniają się słońcu. I misterne, i skomplikowane teksty o człowieku, mówią o jego lękach, o świadomości istniejącej w przestrzeni czasu między ziemią a niebem.
- Plony przy ścieżce nastrajają radością i nadzieją rolnika. A książka?
Marynarz - poeta z zamiłowania i pasji w przestrzeni czasu - między niebem a ziemią, sobą a Absolutem, daje upust emocjom.
Snuje refleksje o człowieku - o jego istnieniu i współistnieniu, o duszy i rozwiązywaniu ziemskich problemów.
Przeznaczenie umieściło go w codzienności, wśród zróżnicowanych osobowości, by spisywał "stan rzeczy" znajdujących się na Ziemi. Sprawia mu to ból, ponieważ nie jest on zgodny /ten stan/ ze stanem jego duszy. Mówi o swoich przemyśleniach w wielu wierszach, a ich pointa bywa dwuznaczna. W wielu wierszach dominuje nie lęk podmiotu, lecz pewność siebie. Uważnie czytam wers po wersie, by po jakimś czasie złożyć treść strof w zaakceptowaną przez moją podświadomość formę lub - nie. Właściwie boję się tej bezbarwności świata, tych ciemnych kolorów, które przytłaczają i nasączają umysł smutkiem i zgrzytem. Zauważyłam w wielu tekstach książki swoisty rodzaj kolekcjonowania uwag i metafor, jakby policzek wymierzony tekstami w real życia - bezwzględny, bez hamulców "stan rzeczy" - " nie wierzą w krwawego Boga, nie mają wewnętrznego znaczenia, grafik na twarzy świata zapisuje iluzje małego człowieka, zapisuje siebie i własny mikrokosmos" - AME ENCHANTEE. W tym wierszu podmiot liryczny, silny mentalnie, wskazuje lustro relacji o swoim życiu. "Wszystkie uczucia/ są istotą mojego JA/ spirytualnym oświeceniem euforycznej woli/ niedokończonym komponentem/ kosmicznego zjednoczenia Rzeczywistości". W końcówce tekstu, w apostrofie do Matki Boga mówi z wyrzutem:
"matko od różańca/ otwórz oczy/spójrz, co zrobiłaś- miałaś być początkiem/ nie odwracaj teraz oczu/ bo obojętne mi będą losy/ moje i nie moje/ jak zawsze//. Czytający, w tym pozornym dialogu odbiera przemyślenia poety, jakby to był real - piękny real, który przekreśliły absurdy.
Recenzja Marii Jolanty Kowalska odznaczona przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego brązowym medalem Gloria Artis