07/02/2026
SPOTKANIE RAD DZIELNIC U PREZYDENTA RP
W ostatni piątek w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie poświęcone roli i znaczeniu Rad Dzielnic w systemie samorządu terytorialnego w Polsce z perspektywy doświadczeń samorządu Miasta Gdańska. Spotkanie to odbyło się z inicjatywy grupy radnych i doradcy Prezydenta RP Pana Jarosława Bujaka. Wzięli w nim udział przedstawiciele 28 z 35 Rad Dzielnic Gdańska, w tym także przedstawiciele Zarządu naszej dzielnicy oraz przedstawiciele biura ds. Rad Dzielnic Miasta Gdańska.
Wokół tego wydarzenia w mediach tworzona jest propagandowa otoczka mająca zdyskredytować i umniejszyć jego znaczenie więc czuję, że powinienem zająć głos w tej sprawie mówiąc z perspektywy Przewodniczącego Rady.
Działalność Rad Dzielnic w Gdańsku jest regulowana ich statutem i ogólnym prawem pozwalającym Miastu na tworzenie jednostek pomocniczych. Jako takie nie mają one osobowości prawnej i służą jako głos doradczy i opiniujący a ich skromne budżety mogą być wydatkowane jedynie w sposób zaakceptowany przez urzędników.
Jednocześnie oczekiwania mieszkańców wobec Rad Dzielnic są wysokie a tworzona wokół ich wyborów otoczka święta demokracji rozbudza nadzieje, że głos mieszkańców będzie przekładał się na realizację przez Miasto konkretnych zadań i polepszenie standardu życia w Gdańsku. Jako Radni Dzielnicy używamy wielu mechanizmów aby nasz głos został usłyszany ale nawet jeśli uda się go przekazać to droga do konkretnych działań jest bardzo daleka. Winna temu jest przede wszystkim polityka jaką prowadzi Prezydent Aleksandra Dulkiewicz i jej zastępcy wraz z podległymi im jednostkami miejskimi. Jesteśmy ignorowani. W naszym przypadku mogę powiedzieć o wielu przykładach i wymienić tu choć kilka najważniejszych:
- brak uwzględnienia w planach inwestycyjnych realizacji najpotrzebniejszych inwestycji drogowych zgłaszanych przez Radę Dzielnicy (np. Nowa Kadmowa, Nowa Niepołomicka, Borkowska, odcinki Czerskiej, Jagiełły itp.)
- brak zainteresowania realizacją choćby małych inwestycji i prac jakie zgłaszamy w celu poprawy życia (np. ścieżka do Parku Ferberów, krótkie odcinki chodników w miejscu przedeptów)
- odrzucanie wszystkich uwag do Planów Zagospodarowania Przestrzennego
- utrudnianie komunikacji z jednostkami miejskimi poprzez likwidację lub zmniejszenie ilości spotkań (np. z Gdańskim Zarządem Dróg możemy zgłosić na spotkanie tylko 5 tematów raz na kwartał )
W praktyce Radni Dzielnicy mogą tyle samo co zwykły mieszkaniec, różnica jest tylko taka, że Radnemu trochę łatwiej pozyskać dostęp do niektórych dokumentów czy korespondencji ale i to nie zawsze. Nawet w tak codziennych sprawach jak zgłoszenie potrzeby odśnieżenia chodników nie mamy mocy sprawczej.
Obawa, że Radni Dzielnicy działając społecznie zdobędą uznanie większe niż politycznie zorientowani Radni Miejscy sprawia, że Miasto i Rada Miasta najchętniej wdrożyłaby mechanizmy kontroli i ograniczania działań co było widać np. w forsowanym w poprzedniej kadencji pomyśle Konwentów międzydzielnicowych. Póki co jednak ekipa Pani Dulkiewicz poszła w stronę ograniczania naszego wpływu i zamiast z nami rozmawiać stara się nas ograniczać. Wielu Radnych Dzielnic zrezygnowało już z tego powodu z mandatów.
Jaka jest więc przyszłość Rad Dzielnic w Gdańsku ? Być może zarysowana będzie ona dopiero w zmienionym prawie dającym Radom Dzielnic osobowość prawną i bezpośredni wpływ na działanie jednostek miejskich. Po to było też i to spotkanie w Kancelarii Prezydenta RP.
Ja służę swoim doświadczeniem i wsparciem każdemu kto będzie chciał wypracować efektywne rozwiązania w tym zakresie.
Fot. Marek Borawski/KPRP