24/12/2025
❤️ Dziękujemy ❤️
Wiecie, że można cały rok dla osób bezdomnych, będąc samemu chorym i potrzebujących dziergać skarpety? Jak Pani Halinka i Renata z klubu Senior + ? Albo sernik ze swojego stołuj podzielić na małe kosteczki, jak Pani Krysia- tak, aby każdemu przypadł mały kawałek ? Że można lepić setki pierogów,aby dziś nikt nie był głody, albo robiąc zakupy kupić coś też nie dla siebie … wiecie, że można stracić pracę i dziś przynieść nam chleb, żeby się podzielić?
W tym roku nie spotkamy się przy jednym stole.
Nie będzie wspólnego obiadu dla osób bezdomnych, potrzebujących i samotnych - z powodów od nas niezależnych. Czasem zmęczenie i obowiązki zawodowe stają się silniejsze niż najlepsze intencje i trzeba to przyjąć z pokorą, choć z żalem w sercu.
A jednak… wydarzyło się coś pięknego.
Zaczęliście się zgłaszać. Cicho, bez rozgłosu, z potrzeby serca.
Ktoś zapytał, czy może pomóc. Ktoś inny po prostu zaczął działać.
Przez cały rok, wyobraźcie sobie, w Klubie Seniora Plus powstawały skarpetki robione ręcznie, cierpliwie, z myślą o kimś, kto być może dawno nie poczuł ciepła drugiego człowieka. Dwie wspaniałe panie pani Renia i Halinka włożyły w nie czas, troskę i serce. Seniorzy Plus seniorom lepili pierogi- nie mogliśmy nic z tym nie zrobić.
Ktoś napisał, że kupi owoce. Prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz, jak co roku kupił czekolady i kiełbasę… Ela wpłaciła darowiznę, aby dokupić to co potrzebne….
Marta z Zuzią, Ania, Marta, Pani Beata, pani Krysia - ona zawsze upomina się o te święta nachalnie- żeby pomóc🙂Karolina…przyszły z całą torbą wędlin, zakupów, bułek, weków, chleba -tak po prostu, jakby to było najbardziej naturalne na świecie. Nie mogę wymienić każdego… Ale Wy wiecie, że to Wy ❤️
I wtedy stało się jasne: mieszkańcy Ełku, prawie zawsze Ci sami, którzy od lat są sercem tego wydarzenia, są nim również w tym roku. Nawet jeśli inaczej, nawet jeśli ciszej to wciąż z tą samą wrażliwością.
Dołączył także Zespół Szkół nr 1. im. J. Śniadeckiego. Uczniowie, podczas godziny wychowawczej, w ramach dnia życzliwości, stworzyli ze mną kartki -piękne, poruszające, pełne ciepłych słów. Obiecałam im, że trafią w dobre ręce. I dotrzymam tej obietnicy. Bo trudno sobie wyobrazić w święta lepsze ręce niż te, które najbardziej potrzebują nadziei.
Choć nie będzie jednego wspólnego stołu, będzie coś równie ważnego-obecność.
Będą paczki w jadłodzielni.
Będzie obiad, który powstanie z wielu małych gestów, z połączonych serc, z ludzkiej uważności.
Dziękujemy Wam za to, że pokazujecie, iż wspólnota to nie wydarzenie, lecz postawa.
Za to, że razem mimo wszystko również w tym roku tworzymy coś dobrego dla osób potrzebujących.
Moja mama mówi, że jaką Wigilia taki cały rok, oby - oby takie małe cuda rozjaśniały świat… Pięknych świąt … ❤️