03/04/2026
Kochani.
Długo nas tu nie było.
Zero postów - można by pomyśleć że odpuściliśmy.
Ale nic bardziej mylnego.
Od lutego walczymy ze zdrowiem Zuzi.
16 lutego miała wykonany zabieg stomatologiczny, który miał „chronić” zęby mleczne, żeby jak najdłużej się utrzymały. Zabieg przeszedł pomyślnie - zero komplikacji.
Niestety w 4 dobie po zabiegu doszło do samoistnego krwawienia z rany, które trwało 12h i nie dało się go opanować.
Hematolog, pediatra, stomatolog, ortodonta - częstotliwość tych wizyt wyszła poza granice.
Dostaliśmy skierowanie na oddział chirurgii szczękowo-twarzowej, skąd skierowano nas do poradni szczękowo-twarzowej i 16 marca odbyła się konsultacja.
Lekarz odrazu skierował nas na oddział i 24 marca już leżeliśmy na sali szpitalnej.
Pobyt miał trwać 1-2 dni.
Trwał do dziś.
Przeprowadzono wszystkie niezbędne konsultacje, mnóstwo badań oraz 31 marca zabieg chirurgiczny, podczas którego usunięto aż 7 ząbków Zuzi co obecnie znacznie utrudnia jej funkcjonowanie… tłumaczymy to sobie, że jak trzeba to trzeba 🥺
W związku z zabiegiem i ryzykiem krwawień Zuza miała przetaczane osocze.
Jak to bywa w jej przypadku - zawsze coś idzie nie tak 😫
Wystąpiła reakcja poprzetoczeniowa.
Lekarze podjęli się drugiej próby z premedykacją - nieudana - kolejna reakcja poprzetoczeniowa.
Dziś rano dostałam telefon z poradni genetycznej… Oligodoncja jest spowodowana patogennym wariantem w genie PAX9 - co jak się okazało - jest nowy, nigdzie nie raportowany na całym świecie.
Przed nami kolejne badania genetyczne.
Czekamy na wyniki specjalistycznych badań hematologicznych, wyniku histopatologicznego zębodołu oraz badań po przetoczeniu osocza.
Jesteśmy już w domu.
Całe szczęście ❤️
20 kwietnia wracamy na oddział po dalsze kroki i kontrolny rezonans głowy.
Trzymajcie się zdrowo i życzymy z Zuzia zdrowych i wesołych Świąt 🥰❤️
Mama Zuzi.