Ala ma koty

Ala ma koty Kochamy koty, pomagamy kotom i walczymy o ograniczenie bezdomności.

Naszą misją jest opieka nad kocimi seniorami, którzy wymagają szczególnej troski, a zbyt często pozostają na końcu kolejki po pomoc Jesteśmy ich głosem, zostań z nami.

Spalamy serniczek po świętach 🍰🔥 – a co może być lepszego niż… pakowanie pomocy dla kotow ze KTOZ Schronisko dla Bezdomn...
26/12/2025

Spalamy serniczek po świętach 🍰🔥 – a co może być lepszego niż… pakowanie pomocy dla kotow ze KTOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie 🐾💛

Już za chwilę do potrzebujących kociaków trafią żwirki, karmy mokre i suche 🥫🍽️, koce i ręczniki 🧺, transporterki 🚗, drapaki 🐈‍⬛, a nawet nowa porcja zabawek 🎾😺
Wszystko zebrane dzięki ludziom, którzy nie czekają na specjalną okazję, żeby pomóc — po prostu działają 💪💚

Dziękujemy wszystkim — znajomym i nieznajomym — którzy wsparli naszą małą, spontaniczną zbiórkę 🙏
Każda puszka 🥫, każdy worek i każda torba naprawdę mają znaczenie ✨

To dopiero początek naszej pomocy dla kotów w potrzebie 🐱❤️
Przed nami Nowy Rok 🎉 i kolejne akcje — już niedługo wracamy z nową energią ⚡
Bądźcie z nami. Wspólnie możemy zrobić naprawdę dużo 🤝🐾

10/12/2025

Koty umierają z tęsknoty
Post dla każdego, kto rozważa adapcję doroslego kota.
Warto uratować choćby jedno życie!!!

Franuś – kot, któremu pękło serce z tęsknoty 💔😿

Wiem, że nie wszyscy wierzą, ale koty też chorują z tęsknoty.
Kiedy tracą swojego człowieka, świat rozpada się im na kawałki, a one same powoli gasną.
Tak właśnie było z Franusiem – Franz Josefem, nazywanym przez wolontariuszy po prostu Franiem.

Dla niego liczył się tylko człowiek – reszta była nieważna.
Jego płacz było słychać już na korytarzu, a uspokajał się dopiero na rękach, wtulając się najmocniej, jak potrafił.
Czy ktoś o wielkim sercu mógł go uratować? Bardzo, bardzo na to liczyliśmy… 💞

Jego opiekun zmarł, a on trafił do schroniska – samotny, przestraszony i zagubiony.
Pomimo kroplówek, leczenia, troski i najlepszej karmy… Franuś gasł.
Nie z powodu swojego stanu zapalnego czy kociego kataru, lecz z tęsknoty za człowiekiem.Franuś odszedł..
😔💔

Nie mogę zapomnieć...

Mówmy o tym, przypominajmy
08/12/2025

Mówmy o tym, przypominajmy

🐾 Jak to się zaczęło – od jednego kota do wielu serc 🧡Wszystko zaczęło się od niego.Od Rostera – dziś znanego jako Fifi,...
07/12/2025

🐾 Jak to się zaczęło – od jednego kota do wielu serc 🧡

Wszystko zaczęło się od niego.
Od Rostera – dziś znanego jako Fifi, albo po prostu Biszkopt 🐱

Roster trafił do mojego życia jako przesłodki, roczny rudasek o wielkim sercu. W schronisku znano go jako K 61/03/22 — młodego kocurka po ciężkim wypadku. Miał składaną miednicę, był jeszcze przed kastracją i czekało go kontrolne RTG.

Mimo bólu i trudnych przejść od pierwszych chwil był niesamowicie proludzki, miziasty i spragniony bliskości. To był kot, który kochał ludzi całym sobą ❤️ Wiedziałam, że muszę dać mu to, czego najbardziej potrzebował — bezpieczny, niewychodzący dom i spokój.

Szybko odnalazł się w nowej rodzinie, dołączył do swoich kocich kumpli i wiódł szczęśliwe, spokojne życie.

Ale po kastracji coś zaczęło się zmieniać. Roster tracił wigor, przestawał się przytulać, jakby powoli gasł. A potem przyszła diagnoza, która zwala z nóg:
FIP – zakaźne zapalenie otrzewnej. 💔

Świat się zatrzymał.
Diagnoza, której nikt nie chce usłyszeć, a która jeszcze niedawno brzmiała jak wyrok.

Mimo strachu i niepewności podjęłam decyzję o eksperymentalnym leczeniu. I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego – magia ludzkiej solidarności ✨

Wokół Rostera pojawiła się grupa niesamowitych ludzi: wolontariusze ze schroniska, opiekunowie, lekarze, kociarze z całej Polski. Pomagali bezinteresownie, często zupełnie anonimowo.
Dzięki nim ruszyła zbiórka, która dała nam szansę na walkę 💪🐾

84 dni.
Codzienne podawanie leków.
Kontrole, badania, wizyty u weterynarzy.
Chwile zwątpienia i momenty, gdy znów wracała nadzieja.

Aż w końcu — zwycięstwo! 🎉

Dziś mijają trzy lata od zakończenia leczenia.
Roster, czyli nasz Fifi – Biszkopt, jest żywym dowodem na to, że cuda się zdarzają 🌈
Przytył do sześciu kilogramów czystej miłości, ma kociego przyjaciela i każdego dnia przypomina, że życie potrafi być piękne.

Znowu jest dokładnie tym kotem, którego poznałam w schronisku:
oceanem czułości, bliskości i ufności do ludzi. 💞

I to właśnie dzięki niemu wszystko się zaczęło naprawdę.
Podczas jego leczenia poznałam wspaniałych ludzi – wolontariuszy, lekarzy, opiekunów – którzy pokazali mi, jak wiele można zrobić, gdy łączy nas wspólny cel.
Nawiązały się przyjaźnie, nauczyłam się ogromu rzeczy o leczeniu, opiece i potrzebach kotów. 🐾

Zrozumiałam wtedy, że chcę pomagać dalej – nie tylko jednemu kotu, ale wszystkim, które tak jak on kiedyś czekały na swoją szansę.

Tak zrodził się pomysł stworzenia „Ala ma koty” – miejsca, które łączy ludzi o wielkich sercach ❤️
Razem z tymi wspaniałymi osobami, których poznałam po drodze, chcemy pomagać innym kotom walczącym o życie i nowy dom 🏡🐈
„Ala ma koty” to dziś początek czegoś większego – inicjatywy, która z czasem, jako fundacja, będzie mogła realnie zmieniać kocie historie na szczęśliwe zakończenia.

Bo każdy kot zasługuje na drugą szansę.
Taką, jaką dostał nasz Biszkopt. 🧡🐾

Adres

Cholerzyn
32-060

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ala ma koty umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij