19/10/2026
Podsumowanie Bank Spółdzielczy IV ligi okiem Karola Jakubowskiego
Miniony już weekend był naprawdę dziwny i zwariowany! Wiele się działo na boiskach oraz poza nimi. Niestety nie wszystkie mecze się odbyły zgodnie z planem, ale o tym dowiecie się Państwo czytając dalej.
⚽ KS Wasilków 15:0 Krypnianka Krypno
Takie wyniki to absolutna rzadkość na poziomie IV ligi. Nie codziennie się spotyka aż tak wielką dysproporcję między poziomem drużyn. Jest to też rekordowe zwycięstwo w całej historii klubu z Wasilkowa! Myślę, że o samym meczu nie ma co się specjalnie rozwijać. Z kronikarskiego obowiązku podam jeszcze strzelców bramek, a byli to: Karol Chilmon (3), Aliaksei Vatkevich (2), Maciej Twarowski - który przed tym meczem odebrał nagrodę MVP za poprzednią kolejkę (2), Kacper Łupiński (2), Kacper Skibko (2), Maksymilian Cholewa (1), Bartosz Milewski (1), Mikołaj Wasilewski (1) oraz Tomasz Porębski (1). Gratulację dla podopiecznych trenera Kobeszki!
⚽ MKS Ruch Wysokie Mazowieckie 2:7 Czarni Czarna Białostocka
✨ Mecz kolejki ✨
Gdy grają drużyny z takim samym dorobkiem punktowym to ciężko się spodziewać takiego wyniku. Jak już często bywa w przypadku ekipy Czarnych mecz miał dwie różne połowy. W obu nie brakowało bramek i emocji, ale pierwsza z nich nie zwiastowała tak wysokiego zwycięstwa gości. Od 17 minuty prowadzili wprawdzie po bramce Rafała Kałłaura, ale miejscowi po chwili wyrównali po golu wychowanka - Juliana Kulbabińskiego. Do tego Sebastian Dąbrowski w 36 minucie wykorzystał rzut karny i Ruch był na prowadzeniu. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do gości z Czarnej Białostockiej, a dokładniej rzecz mówiąc do Kuby Gołdowskiego, który zdołał jeszcze zdobyć dwie bramki i dać ponowne prowadzenie swojej drużyny. Od początku drugiej odsłony goście wrzucili wyższy bieg i zaraz po zmianie stron Rafał Kałłaur podwyższył wynik, a za jego bramką poszły dwie kolejne autorstwa Dawida Śliwowskiego. W samej końcówce natomiast gospodarzy dobił Jakub Gołdowski, który tym samym skomoletował hat-tricka.
⚽ Pionier Brańsk 11:0 KS Śniadowo
To kolejny pogrom jaki miał miejsce w minionej kolejce. Do Brańska przyjechała czerwona latarnia rozgrywek i oczywiście gospodarze byli tu zdecydowanym faworytem, ale takiego wymiaru kary raczej mało kto mógł się spodziewać. Od samego początku jednak gospodarze narzucili wysokie tempo. Nie minęły nawet 3 minuty, a już byli na prowadzeniu po golu Kacpra Skowrońskiego, a po 13 minutach prowadzili dwoma golami dzięki Bartoszowi Giełażynowi. Na kolejne bramki czekaliśmy wprawdzie do 37 minuty, ale do przerwy podopieczni Przemysława Masłowskiego “nadrobili” okres bez gola, bowiem w 9 minuty zaaplikowali swoim rywalem 5 kolejnych bramek - po dwie zdobyli Tymoteusz Kulik i Bartosz Giełażyn, a raz rywala ukuł jeszcze Kamil Żur. W 58 minucie spotkania na listę strzelców wpisał się wpuszczony w drugiej połowie na boisko Paweł Zawadzki, a 3 minuty później podobnej sztuki dokonał Kamil Lisiewicz, który ledwie minutę wcześniej zameldował się na placu gry, zresztą ten sam zawodnik w 90 minucie skompletował dublet w tym spotkaniu, a w międzyczasie wynik podwyższył jeszcze Mateusz Jambrzycki.
⚽ Klub Sportowy Warmia Grajewo 3:0 LKS Promień Mońki
Wbrew wynikowi długo ten mecz nie był rozstrzygnięty. Mimo optycznej przewagi drużyna Warmii nie potrafiła jej udokumentować golem. Brakowało jej skuteczności, a i Piotr Bikowski w bramce Promienia zaliczył kilka skutecznych interwencji. Zawodnicy z Moniek również mieli swoje sytuacje. Pierwsza bramka padła jednak dopiero w drugiej połowie meczu, kiedy to Aleksander Kuźma popisał się strzałem z dystansu i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Przy takim wyniku Promień stworzył sobie jeszcze trzy dogodne okazje, ale nie udało mu się wyrównać. Za to w końcówce Warmia dwukrotnie podwyższyła wynik najpierw po golu Marcina Mikuckiego, a potem już w doliczonym czasie gry za sprawą bramki samobójczej. Wygrała drużyna lepsza, ale goście z Moniek przy odrobinie szczęścia mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
⚽ MKS Supraślanka Supraśl 0:3 vol. KS Michałowo
W Supraślu mecz się nie odbył, pomimo że dwie drużyny były gotowe do gry. Gospodarze jednak na znak protestu finalnie nie wyszli na boisko i zawodnicy z Michałowa tym samym do ligowej tabeli dopisują sobie najłatwiejsze w tym sezonie punkty. Przykro się patrzy na takie obrazki. Pozostaje jedynie życzyć wszystkim pasjonatom piłki w Supraślu, aby w myśl polskiego przysłowia “gdy drwa rąbią, wióry lecą” te ciężkie chwile dla supraskiej piłki przerodziły się w pozytywne zmiany, które wzmocnią klub.
⚽ Wissa Szczuczyn 8:3 Pomorzanka Sejny
Najpierw 3:0 z Krypnianką, teraz 8:3 z Pomorzanką! Obecność trenera Dariusza Korytkowskiego zdecydowanie dobrze podziałała na drużynę ze Szczuczyna, która po małym kryzysie wróciła do gry o najwyższe cele. O zwycięstwie w tym meczu zadecydowała pierwsza połowa spotkania, po której gospodarze prowadzili 4:0. Do siatki rywala trafiali dwukrotnie Jakub Piasecki, raz Jose David Barragan Romero oraz co ciekawe z karnego również sam trener Wissy, który wspomógł drużynę również na boisku. Na początku drugiej połowy Pomorzanka próbowała odrobić straty. Najpierw Wiktor Kowalewski świeżo po wejściu na boisko wpisał się na listę strzelców, a chwilę po nim Marcel Mazalewski zdobył drugą bramkę. Jednak o to by goście z Sejn się za bardzo nie rozpędzili zadbał Łukasz Tercjak, który zameldował się na placu gry i od razu podwyższył wynik. Kolejne dwie bramki zdobył trener Korytkowski i tym samym mecz już był praktycznie rozstrzygnięty. Na otarcie łez Pomorzance pozostała bramka Dominika Sosnowskiego, jednak i na nią gospodarze odpowiedzieli trafieniem Tercjaka, pieczętując tym samym swoje wysokie zwycięstwo.
⚽ PW Home LZS Krynki 0:8 Tur Bielsk Podlaski
W Krynkach niespodzianki nie było i rozpędzony Tur pewnie pokonał niżej notowanego rywala. Przyjezdni już po pierwszej połowie prowadzili pewnie 3:0, a w drugiej części jedynie dokończyli dzieła. Na uwagę zasługuje jednak wyczyn Patryka Niemczynowicza - kapitana bielskiej drużyny, który sam zdobył 6 bramek, a 3 w nich w odstępie od 62 do 68 minuty spotkania! Dzięki temu objął on samodzielne prowadzenie w klasyfikacji strzelców. Pozostałe dwa gole dla przyjezdnych zdobył z kolei Marcin Bazylewski. Kolejna wygrana ekipy Krystiana Kulikowskiego powoduje, że po tej kolejce znalazła się ona już na czwartym miejscu.
⚽ ŁKS II Łomża 3:2 Hetman Skłodowscy Tykocin
Zawodnicy z Tykocina mogą odczuwać spory niedosyt, bo w tym ważnym meczu punkty przeszły im “obok nosa”. Dwukrotnie bowiem wychodzili na prowadzenie, najpierw w 6 minucie po golu Dawida Chilmona, a następnie w 30 minucie (co ciekawe zaraz po wyrównaniu gospodarzy!) za sprawą bramki Oliwiera Kułakowskiego. W drugiej połowie jednak zawodnicy z Łomży odwrócili wynik meczu i finalnie to oni zdobywają oczka. Na uwagę zasługują piękne bramki jakimi w tym meczu popisali się zawodnicy ŁKS-u - Mateusz Zalewski oraz Aleksander Ochenkowski. Do siatki Hetmana trafił również Patryk Sokołowski, co również warto odnotować.
Młodzieżowiec kolejki
Rafał Kałłaur - dwie bramki tego zdolnego wychowanka Akademii Piłkarskiej “Talent”, który obecnie gra w barwach Czarnych Czarna Białostocka. To on otworzył wynik meczu z Ruchem, jak też rozpoczął strzelecką kanonadę w drugiej połowie meczu. Trener Mateusz Woroniecki, którego wypowiedź przed chwilą Państwo przeczytali może mieć być dumny ze swojego zawodnika!
Gość specjalny
Mateusz Woroniecki (wiceprezes, trener Czarni Czarna Białostocka)
Przed rozpoczęciem sezonu zapytany o faworytów do wygrania ligi stwierdziłem, że jedynym zespołem, który może zagrozić zespołowi KS Wasilków może być Warmia Grajewo. Jak do tej pory sprawdza się to i oba zespoły zdecydowanie prowadzą w tabeli, a ja dalej podtrzymuje swoje typy. Wydawało mi się również, że będzie kilka zespołów w "grupie pościgowej" oraz najliczniejsza grupa drużyn, których wyniki będą zależały od tzw. "dyspozycji dnia". To również przeważnie tak wygląda. Nie spodziewałem się takich problemów z punktowaniem w zespołach z Krypna czy Śniadowa. Ale taki jest sport, a te drużyny z pewnością w każdym kolejnym meczu będą chciały walczyć o powiększenie dorobku.
Zastanawiające jest jak często dochodzi do pogromów. Jedynie w 2-3 dotychczasowych kolejkach nie zanotowaliśmy jakichś "hokejowych" wyników lub "demonstracji siły" któregoś z zespołów. W ostatniej kolejce również mój zespół zaliczył swego rodzaju "historyczny" wyczyn, ponieważ pierwszy raz wygraliśmy w Wysokiem Mazowieckiem i to w bardzo okazałych rozmiarach. Wreszcie mogę przyznać, że byliśmy bardzo skuteczni w fazie finalizacji. Plan, który sobie nakreśliliśmy na ten mecz świetnie realizowaliśmy, choć z pewnością nie było to jednostronne widowisko na co mógłby wskazywać wynik. Pierwszy raz w tym sezonie wykorzystaliśmy większość spośród stworzonych sytuacji bramkowych. W dotychczasowych spotkaniach było zupełnie odwrotnie i to był nasz duży mankament, przez który nie udało nam się zdobyć kilku punktów więcej.
Jestem ciekaw co wydarzy się w 4 ostatnich kolejkach rundy jesiennej, czy dojdzie do jakichś niespodzianek, kto zwycięży w meczu na szczycie w ostatniej kolejce oraz jak zaprezentuje się mój zespół po ostatnich, udanych meczach. Żałuję, że w obecnym sezonie w 4 lidze nie jest prowadzona klasyfikacja Młodzieżowiec 2.0, ponieważ kluby takie jak nasz, gdzie gra bardzo dużo młodych chłopców, często wychowanków, byłyby dodatkowo nagradzane za taką filozofię budowania zespołów seniorskich. Za to inicjatywy takie jak wybieranie "11", MVP kolejki bardzo chwałę, aktywują one środowisko piłkarskie, kibiców, rodziny, a sami zawodnicy mają dodatkową motywację do dobrej gry. Cieszy również coraz większe zaangażowanie w uatrakcyjnianie meczów poprzez organizowanie przez kluby transmisji z meczów, wyprowadzanie zawodników przez zespoły młodzieżowe, oprawy i doping przygotowywane przez kibiców. Z tego miejsca przesyłam duży ukłon w stronę naszych wspaniałych kibiców, których uważam za najlepszych w 4 lidze i jestem im bardzo wdzięczny za to jak nas wspierają. Życzę wszystkim klubom tak zaangażowanych i głośnych fanów bo to uatrakcyjnia mecze i z pewnością motywuje zawodników do jeszcze lepszej gry.
Pozdrawiam wszystkich sympatyków niższych lig, kolegów trenerów oraz klubowych działaczy oraz życzę aby omijały ich wszelkie problemy organizacyjne, finansowe, a przede wszystkim choroby i kontuzje zawodników. Do zobaczenia na podlaskich boiskach.