Wolontariat Caritas Łódź

  • Home
  • Wolontariat Caritas Łódź

Wolontariat Caritas Łódź Wolontariat Caritas to zaproszenie by otworzyć serce na potrzeby innych. W naszych szeregach jest młodzież i osoby dorosłe. Czekamy teraz na Ciebie :)

Angażując się w pomoc, wspieramy osoby starsze, samotne, dzieci i każdego, kto potrzebuje pomocy.

Kochani 🥰Zaświadczenia dla wolontariuszy klas 8 są już gotowe do odbioru!W tym roku przygotowaliśmy ponad 750 zaświadcze...
18/05/2026

Kochani 🥰

Zaświadczenia dla wolontariuszy klas 8 są już gotowe do odbioru!

W tym roku przygotowaliśmy ponad 750 zaświadczeń. To niezwykła liczba. Ponad 750 młodych osób, które przez ostatnie lata pomagały, angażowały się, poświęcały swój czas i serce dla innych w Szkolnych Kołach Caritas.

Jesteśmy z Was ogromnie dumni 🙂
Dziękujemy za każdą akcję, każde dobre słowo, każdą obecność i każde dobro, które wspólnie udało się stworzyć. To piękne widzieć, jak wielu młodych ludzi wybiera wrażliwość, pomoc i bycie dla drugiego człowieka 💛

Punkty odbioru zaświadczeń - zgodnie z wcześniejszą deklaracją:
📍 Recepcja Caritas
📍 Biuro Wolontariatu
📍 Piknik SKC

Zapraszamy 🙂

Dzień dobry bardzo 🙂 Fundacja Biedronki  razem z Caritas Archidiecezji Łódzkiej przez kolejny rok  będzie wspierać  seni...
07/05/2026

Dzień dobry bardzo 🙂
Fundacja Biedronki razem z Caritas Archidiecezji Łódzkiej przez kolejny rok będzie wspierać seniorów pysznymi, bezpłatnymi obiadami.
Posiłek to nie tylko jedzenie, to troska i poczucie bezpieczeństwa, to wreszcie uśmiech na twarzy seniora- bezcenne !

Program jest dedykowany dla osób, które mają trudności w przygotowaniu ciepłego posiłku.
Rozglądajmy się, miejmy oczy szeroko otwarte

Piszcie, dzwońcie, pytajcie- odpowiem na pytania, poprowadzę.
Dobre wieści niech płyną dalej- udostępniajcie poproszę.
Razem możemy więcej 🩵

KIEDY TO, CO MAM, STAJE SIĘ DAREMDROGA KRZYŻOWA O DARCZYŃCYSą ludzie, którzy pomagają w bardzo cichy sposób. Nie zawsze ...
20/03/2026

KIEDY TO, CO MAM, STAJE SIĘ DAREM
DROGA KRZYŻOWA O DARCZYŃCY

Są ludzie, którzy pomagają w bardzo cichy sposób. Nie zawsze stoją na pierwszej linii dobra. Często pozostają niewidoczni. A jednak bez nich wiele rzeczy nie mogłoby się wydarzyć. To darczyńcy. Bycie darczyńcą to coś więcej niż wyciągnięcie banknotu z portfela. To dzielenie się tym, co się ma. Czasem są to pieniądze. Czasem rzeczy, które mogą jeszcze komuś posłużyć. Czasem czas, który ktoś postanawia ofiarować. Czasem umiejętności, którymi ktoś chce się podzielić. A czasem jest to także rezygnacja z czegoś dla siebie, aby ktoś inny mógł otrzymać pomoc. Tak rodzi się dobro. W prostym geście dzielenia się.
Ta Droga Krzyżowa zaprasza nas, abyśmy spojrzeli na Jezusa, który oddaje wszystko. Bo miłość Boga zawsze jest darem. Może po drodze odkryjemy także sens daru, który każdy z nas może złożyć z tego, co posiada. Bo dobro bardzo często zaczyna się właśnie tak - od serca, które potrafi się podzielić.

MODLITWA NA ROZPOCZĘCIE

Panie Jezu, przychodzimy dziś na Twoją drogę. Przychodzimy z tym wszystkim, co mamy. Z naszym życiem, naszą pracą, naszym czasem i z dobrami, którymi możemy się dzielić. Uczysz nas, że miłość potrafi stać się darem. Że dobro zaczyna się wtedy, gdy człowiek otwiera swoje serce na drugiego człowieka. Bycie darczyńcą nie polega tylko na dawaniu rzeczy. To dzielenie się tym, co się posiada. Czasem pieniędzmi. Czasem czasem. Czasem umiejętnościami i pracą. A czasem także rezygnacją z czegoś dla siebie. Przychodzimy dziś, aby przejść z Tobą tę drogę. Patrzeć na Twoją miłość, która daje wszystko. Uczyć się serca, które potrafi się dzielić. Może po drodze odkryjemy, że każdy dar ma swoją wartość i że dobro bardzo często zaczyna się od prostego gestu. Prowadź nas tą drogą, Panie. Ucz nasze serca hojności, wrażliwości i zaufania. Amen.

STACJA I – JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
(dar, który rodzi się z miłości)

Jezu, stoisz przed Piłatem. Zapada wyrok. Tłum krzyczy, a Twoja droga zaczyna się od niesprawiedliwości. Nie bronisz się. Nie odwracasz się od tego, co przed Tobą. Przyjmujesz tę drogę z miłości. Twoja droga pokazuje nam, że prawdziwy dar rodzi się z serca. Nie z przymusu. Nie z obowiązku. Ale z miłości.

Tak zaczyna się także droga darczyńcy. W chwili, kiedy ktoś zobaczy potrzebę drugiego człowieka i poczuje w sercu pragnienie, aby się podzielić. To może być bardzo prosty moment. Krótka myśl. Cichy gest. A jednak właśnie wtedy zaczyna się dobro. Twoja droga, Jezu, przypomina nam, że każdy dar ma swoje źródło w miłości.

Panie Jezu, ucz nas serca wrażliwego na potrzeby innych. Daj nam odwagę dzielić się tym, co mamy, aby dobro mogło docierać tam, gdzie jest najbardziej potrzebne.

STACJA II – JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA
(dar, który staje się decyzją)

Jezu, na Twoje ramiona kładą krzyż. Ciężar, którego nie wybiera się dla siebie. Dar, który przychodzi i zostaje powierzony. Przyjmujesz go w ciszy. Nie odkładasz. Nie cofasz się. Twoja droga zaczyna się od zgody. Od serca, które przyjmuje i daje siebie.

Dar bardzo często zaczyna się właśnie od decyzji. Od chwili, kiedy człowiek mówi w sercu: „chcę się podzielić”. To może być mała rzecz. Przekazany dar. Podzielony czas. Coś, co ktoś postanawia oddać, aby pomóc drugiemu człowiekowi. Czasem jest to spontaniczny gest. Czasem decyzja podjęta po dłuższym namyśle. Ale od tej chwili dobro zaczyna iść dalej. Twoja droga, Jezu, przypomina nam, że miłość zawsze prowadzi do konkretu.

Panie Jezu, ucz nas odwagi dzielenia się tym, co mamy. Daj nam serce gotowe podjąć decyzję o dobru tam, gdzie spotykamy ludzką potrzebę.

STACJA III – JEZUS PIERWSZY RAZ UPADA POD KRZYŻEM
(dar, który spotyka wątpliwość)

Jezu, upadasz pod ciężarem krzyża. Droga dopiero się zaczęła, a dar już zaczyna kosztować. Twoje ciało dotyka ziemi. Ciężar przygniata. Słabość staje się widoczna. A jednak nie zabierasz siebie z tej drogi. Powstajesz i idziesz dalej. Miłość, która daje, nie cofa się w trudzie.

Na drodze darczyńcy także pojawiają się wątpliwości. Czy mój dar naprawdę coś zmieni? Czy to ma sens? Czy to dobro dotrze tam, gdzie powinno? Czasem pojawia się pytanie, czy jeden mały gest może naprawdę pomóc. A jednak wiele dobra na świecie zaczyna się właśnie tak - od jednego daru, od jednego serca, od jednej decyzji. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że miłość nie przestaje iść tylko dlatego, że pojawiają się trudności.

Panie Jezu, kiedy na drodze dzielenia się pojawiają się wątpliwości, daj nam ufność, że dobro nigdy nie jest stracone. Ucz nas wierzyć, że każdy dar ma swoją wartość.

STACJA IV – JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ
(dar, który rodzi się z wrażliwego serca)

Na Twojej drodze pojawia się Twoja Matka. Nie zatrzymuje żołnierzy. Nie przerywa drogi. Po prostu jest i patrzy na Ciebie. W tym spojrzeniu jest miłość, która nie zatrzymuje nic dla siebie. Oddaje Ci całe serce. To dar, który nie zabiera cierpienia, ale nie pozwala być w nim samemu.

Na drodze darczyńcy wszystko zaczyna się od takiego spojrzenia. Od chwili, kiedy ktoś potrafi zobaczyć potrzebę drugiego człowieka. Nie każdy ją dostrzega. Wiele spraw umyka w pośpiechu codzienności. A jednak ktoś zauważa więcej. Czyjąś biedę. Czyjąś samotność. Czyjeś ciche wołanie o pomoc. Z takiego spojrzenia rodzi się dar. Twoja Matka patrzy na Ciebie, Jezu, i w tym spojrzeniu jest cała jej miłość.

Panie Jezu, daj nam serce wrażliwe na potrzeby innych. Ucz nas dostrzegać tych, którzy potrzebują pomocy, aby dobro mogło rodzić się w naszych sercach.

STACJA V – SZYMON Z CYRENY POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI
(dar, który pomaga nieść ciężar)

Żołnierze zatrzymują przechodnia. To Szymon z Cyreny. Wracał do swoich spraw i nie planował tej drogi. Zostaje wezwany, by podejść bliżej. By oddać swoją siłę, swój czas, swoje ramiona. Od tej chwili nie idziesz już sam. Czyjś dar staje się częścią Twojej drogi.

Na drodze darczyńcy często dzieje się coś podobnego. Nie zawsze widzimy cały ciężar, który ktoś niesie. Ale możemy pomóc go unieść. Czasem jest to dar materialny. Czasem rzecz, która komuś bardzo się przyda. Czasem pomoc, dzięki której czyjeś życie staje się choć trochę lżejsze. Darczyńca może nie znać wszystkich historii ludzi, którym pomaga. A jednak jego dar sprawia, że ktoś nie musi iść swoją drogą sam. Twoja droga, Jezu, przypomina nam, że nawet mała pomoc potrafi zdjąć z czyichś ramion część ciężaru.

Panie Jezu, ucz nas dzielić się tym, co mamy. Daj nam serce gotowe pomagać nieść ciężary innych przez dobro, którym potrafimy się podzielić.

STACJA VI – ŚW. WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI
(dar, który jest małym gestem)

Droga prowadzi przez tłum. Ludzie patrzą, zatrzymują się na chwilę, potem odchodzą. Z tłumu wychodzi jedna kobieta. Podchodzi do Ciebie, Jezu, i ociera Twoją twarz. Nie zatrzymuje drogi. Nie zmienia tego, co się dzieje. Oddaje tylko to, co ma - swój gest, swoją odwagę, swoje serce. Mały dar, który zostaje.

Na drodze darczyńcy bardzo często właśnie tak wygląda dobro. Nie zawsze jest wielkie i widoczne. Często jest ciche i proste. Niewielki dar. Coś, czym ktoś postanowił się podzielić. Mały gest, który dla kogoś może stać się wielką pomocą. Weronika zrobiła tylko jeden gest. A jednak ten gest pozostał na zawsze. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że miłość potrafi ukryć się w małych rzeczach.

Panie Jezu, ucz nas serca, które potrafi się dzielić. Daj nam odwagę czynić dobro nawet wtedy, gdy wydaje się ono niewielkie.

STACJA VII – JEZUS DRUGI RAZ UPADA POD KRZYŻEM
(dar, który kosztuje)

Jezu, znowu upadasz. Droga trwa, a ciężar staje się coraz większy. Twoje ciało jest zmęczone. Siły słabną. A jednak nie zabierasz siebie z tej drogi. Powstajesz i idziesz dalej. Dar, który trwa, dojrzewa w wytrwałości.

Na drodze darczyńcy także przychodzi moment, kiedy dar zaczyna kosztować. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować. Czasem podzielić się tym, co samemu mogłoby się przydać. Czasem wybrać dobro drugiego człowieka zamiast czegoś dla siebie. Nie zawsze jest to łatwe. A jednak właśnie wtedy dar staje się prawdziwy. Bo rodzi się z serca, które potrafi dzielić się nawet wtedy, gdy nie jest to wygodne. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że miłość często niesie ciężar, ale nigdy nie przestaje iść dalej.

Panie Jezu, ucz nas hojności serca. Daj nam odwagę dzielić się tym, co mamy, także wtedy, gdy dar czegoś od nas wymaga.

STACJA VIII – JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY
(dar, który rodzi się ze współczucia)

Na Twojej drodze stoją kobiety i płaczą nad Tobą. Widzą Twoje cierpienie i porusza się ich serce. Nie potrafią przejść obojętnie. Ty zatrzymujesz się przy nich, Jezu, i mówisz do nich słowa, które sięgają głębiej. Ich łzy są darem serca, które widzi. Twoje słowa są darem, który prowadzi dalej.

Na drodze darczyńcy często wszystko zaczyna się właśnie od współczucia. Od chwili, kiedy czyjeś cierpienie poruszy ludzkie serce. Ktoś usłyszy historię. Ktoś zobaczy trud czyjegoś życia. Ktoś poczuje, że nie chce przejść obojętnie. I wtedy rodzi się dar. Prosty gest dzielenia się tym, co się ma. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że serce, które potrafi współczuć, potrafi także dzielić się dobrem.

Panie Jezu, daj nam serce wrażliwe na cierpienie innych. Ucz nas dzielić się tym, co mamy, aby dobro mogło docierać tam, gdzie jest najbardziej potrzebne.

STACJA IX – JEZUS PO RAZ TRZECI UPADA POD KRZYŻEM
(dar, który ufa, że dobro ma sens)

Jezu, upadasz po raz trzeci. Droga jest już bardzo krótka, a sił już prawie nie ma. Krzyż przygniata Cię do ziemi. Wszystko wydaje się zbyt ciężkie. A jednak nie zabierasz siebie z tej drogi. Pozostajesz. Miłość, która daje, trwa także wtedy, gdy nie ma już siły.

Na drodze darczyńcy także pojawiają się takie chwile. Ktoś może pomyśleć: czy to naprawdę coś zmienia? czy moje dobro ma znaczenie? czy jeden dar może cokolwiek odmienić? Świat wciąż ma tyle potrzeb. Czasem wydaje się, że dobro jest kroplą w morzu. A jednak wiele dobra zaczyna się właśnie od tej jednej kropli. Od jednego daru. Od jednego serca, które nie przestaje wierzyć. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że miłość nigdy nie jest daremna.

Panie Jezu, kiedy pojawiają się wątpliwości, umacniaj w nas wiarę w dobro. Daj nam serce, które ufa, że każdy dar ma sens.

STACJA X – JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
(dar, który rodzi się z pokory)

Zdejmują z Ciebie szaty. Stoisz wobec ludzi bez niczego, co mogłoby Cię ochronić. Twoje rany i Twoje zmęczenie są widoczne dla wszystkich. Na tej drodze wszystko, co zewnętrzne, zostaje zabrane. Nie zatrzymujesz nic dla siebie. Pozostajesz w prawdzie. W oddaniu, które staje się całkowitym darem.

Na drodze darczyńcy także potrzebna jest pokora. Bo prawdziwy dar nie szuka uznania. Nie oczekuje podziękowań. Nie chce być zauważony. Często pozostaje ukryty. Cichy. Znany tylko Bogu. Dobro, którym się dzielimy, nie jest powodem do chluby, ale odpowiedzią serca na czyjąś potrzebę. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że prawdziwa miłość potrafi pozostać pokorna.

Panie Jezu, ucz nas dzielić się dobrem w prostocie serca. Daj nam dar pokory, abyśmy potrafili czynić dobro bez szukania uznania.

STACJA XI – JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA
(dar, który pozostaje wierny)

Przybijają Cię do krzyża. Twoje ręce i nogi zostają unieruchomione. Droga zatrzymuje się w jednym miejscu. Nie możesz już iść dalej. Nie możesz niczego zmienić. Pozostajesz. A jednak nie przestajesz dawać siebie. Miłość trwa także wtedy, gdy nie może już działać.

Na drodze darczyńcy także potrzebna jest wierność. Dobro nie zawsze jest jednorazowym gestem. Często powraca wiele razy. Ktoś regularnie dzieli się tym, co ma. Ktoś pamięta o potrzebujących w swoim życiu. Ktoś wiernie wspiera dobro, które pomaga innym. Tak rodzi się dobro, które trwa. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że miłość jest najpiękniejsza wtedy, gdy potrafi pozostać wierna.

Panie Jezu, ucz nas wierności w dzieleniu się dobrem. Daj nam serce, które potrafi pamiętać o innych i nie przestaje dzielić się tym, co posiada.

STACJA XII – JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
(dar, który oddaje wszystko)

Jezu, trwasz na krzyżu w ciszy. Twoja droga dobiega końca. Oddajesz wszystko - swoje życie, swoje siły, swoje ostatnie tchnienie. Nie zatrzymujesz nic dla siebie. Miłość daje się do końca. Staje się darem.

Na drodze darczyńcy także odkrywamy, że prawdziwy dar rodzi się z serca. Nie zawsze jest wielki w oczach świata. Czasem jest prosty i cichy. A jednak każdy dar jest cząstką tego, co człowiek posiada. Jest fragmentem jego pracy, jego czasu, jego życia. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że największa miłość polega na dawaniu siebie.

Panie Jezu, ucz nas hojności serca. Daj nam pragnienie dzielenia się tym, co mamy, aby dobro mogło docierać do tych, którzy go potrzebują.

STACJA XIII – JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA
(dar, który przynosi czułość)

Zdejmują Twoje ciało z krzyża. Droga się zatrzymała. Tłum ucichł. Twoje ciało zostaje złożone w ramionach Matki. Delikatnie. Z troską. Z miłością. Po cierpieniu przychodzi czułość. Dar obecności, który niczego już nie zmienia, a jednak obejmuje wszystko.

Na drodze darczyńcy także są takie chwile. Dobro, którym ktoś się podzielił, dociera do drugiego człowieka jak znak troski. Ktoś otrzymuje pomoc i przestaje być sam. Ktoś odzyskuje nadzieję. Ktoś czuje, że ktoś o nim pomyślał. Dar bardzo często jest właśnie takim znakiem czułości. Cichym przypomnieniem, że w świecie wciąż jest dobro. Maryja trzyma Twoje ciało w ramionach, Jezu. Miłość nie odchodzi nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się skończone.

Panie Jezu, ucz nas dzielić się dobrem z czułością serca. Niech nasze dary stają się znakiem nadziei dla tych, którzy potrzebują pomocy.

STACJA XIV – JEZUS ZŁOŻONY DO GROBU
(dar, który pozostaje w ciszy)

Jezu, składają Twoje ciało w grobie. Kamień zostaje zamknięty. Zapada cisza. Ci, którzy byli przy Tobie, powoli odchodzą. Nie wszystko się zmieniło tak, jak mogli się spodziewać. Nie wszystkie pytania znalazły odpowiedź. Twój dar zostaje złożony w ciszy. Niewidoczny. Powierzony Ojcu.

Na drodze darczyńcy także wiele dobra dokonuje się w ciszy. Dar zostaje przekazany. Pomoc trafia do potrzebujących. A życie toczy się dalej. Często darczyńca nie widzi owoców swojego dobra. Nie zna wszystkich historii ludzi, którym pomógł. Nie wie, jak wiele nadziei mógł przynieść jego gest. Dobro zasiane w ciszy dojrzewa powoli. Twój grób, Jezu, wydaje się miejscem końca. A jednak właśnie tam zaczyna się nadzieja.

Panie Jezu, ucz nas dzielić się dobrem bez oczekiwania nagrody. Daj nam serce, które potrafi czynić dar i pozostawić jego owoce w Twoich rękach.

MODLITWA NA ZAKOŃCZENIE

Panie Jezu, przeszliśmy z Tobą tę drogę. Patrzyliśmy na Twoją miłość, która nie zatrzymuje nic dla siebie i staje się darem dla świata. Dziękujemy Ci za wszystkich darczyńców - za ludzi, którzy potrafią dzielić się tym, co mają. Za ich otwarte serca, za dobro, które rodzi się w prostych gestach, za pomoc, która dociera do tych, którzy jej potrzebują. Dziękujemy Ci za każdy dar. Za czas ofiarowany drugiemu człowiekowi. Za rzeczy, którymi ktoś się podzielił. Za pracę, umiejętności i środki, które stają się pomocą. Ucz nas serca hojnego i wrażliwego. Pomagaj nam pamiętać, że wszystko, co mamy, jest Twoim darem. Niech dobro, którym potrafimy się dzielić, staje się znakiem Twojej miłości w świecie. Powierzamy Ci wszystkich ludzi, którzy otrzymują pomoc dzięki darom innych. Powierzamy Ci także tych, którzy dzielą się swoim dobrem. Prowadź nas dalej drogą miłości i ucz nas serca, które potrafi się dzielić. Amen.

✨ TO SIĘ WYDARZYŁO !!!✨28. edycja zbiórki żywności   już za nami –a razem z nią ogrom dobra, które znów połączyło tak wi...
19/03/2026

✨ TO SIĘ WYDARZYŁO !!!✨

28. edycja zbiórki żywności już za nami –
a razem z nią ogrom dobra, które znów połączyło tak wiele serc 💛

📦 8 ton żywności
🤝 760 wolontariuszy
🏪 62 sklepy
🎄 1000 osób, które otrzymają wsparcie

To liczby.
Ale za każdą z nich stoi człowiek. Gest. Uśmiech. Dobro, które zostało podarowane dalej.

Dziękujemy Darczyńcom - za każdy produkt włożony do koszyka. Za uważność. Za serce, które widzi drugiego człowieka.

Dziękujemy naszym Wolontariuszom Caritas - za obecność, za czas, za cichą służbę, która zmienia świat bardziej, niż widać na pierwszy rzut oka.

To dzięki Wam zebrana żywność stanie się realnym wsparciem dla tych, którzy dziś najbardziej go potrzebują.

Byliśmy razem w Łodzi oraz w:
Aleksandrowie Łódzkim, Andrespolu, Bełchatowie, Borowej, Łasku, Moszczenicy, Pabianicach, Piotrkowie Trybunalskim, Poddębicach, Rokicinach, Rzgowie, Tomaszowie Mazowieckim, Tuszynie i Zgierzu.

Dziękujemy też wszystkim, którzy są z nami tutaj -
bo dobro rośnie wtedy, gdy jest zauważone i przekazywane dalej. 💛

Caritas Archidiecezji Łódzkiej
Caritas Polska

❤ Czasem największym zmartwieniem seniora są… codzienne zakupy. ❤Już w kwietniu rozpoczynamy 9. edycję programu „Na Codz...
17/03/2026

❤ Czasem największym zmartwieniem seniora są… codzienne zakupy. ❤

Już w kwietniu rozpoczynamy 9. edycję programu „Na Codzienne Zakupy”, który Fundacja Biedronki realizuje wspólnie z Caritas Polska i Caritas diecezjalnymi.

W naszej archidiecezji program prowadzony jest we współpracy z parafiami, szczególnie z tymi, w których działają Parafialne Zespoły Caritas.

Dlatego zwracamy się do Was z prostą prośbą - rozejrzyjcie się wokół siebie. Może wśród Waszych sąsiadów, znajomych, parafian lub bliskich są osoby starsze, którym coraz trudniej związać koniec z końcem i które potrzebują takiego wsparcia.

Z programu mogą skorzystać seniorzy, którzy:
• ukończyli 65 rok życia,
• znajdują się w trudnej sytuacji materialnej - spełniają kryterium dochodowe programu.

Zakwalifikowane osoby otrzymują kartę zakupową do sklepów Biedronka, która przez 10 miesięcy jest zasilana środkami na codzienne zakupy.

To pomoc bardzo prosta, ale niezwykle ważna - bo daje seniorom możliwość samodzielnego wyboru i poczucie godności, a jednocześnie pokazuje, że ktoś o nich pamięta.

📍 Jeśli znacie osobę, która mogłaby skorzystać z takiego wsparcia - zachęcamy do kontaktu z Biurem Wolontariatu Caritas lub do bezpośredniego zgłoszenia jej poprzez Parafialny Zespół Caritas w swojej parafii.

Czasem wystarczy jedna podana dalej informacja, aby czyjeś codzienne życie stało się trochę łatwiejsze. ❤️

Fundacja Biedronki
Caritas Polska
Caritas Archidiecezji Łódzkiej

❤ KIEDY POMAGANIE MA RÓŻNE KOLORY ❤Pomaganie nie zawsze wygląda tak samo. Czasem jest radosne i lekkie. Czasem zmęczone....
16/03/2026

❤ KIEDY POMAGANIE MA RÓŻNE KOLORY ❤

Pomaganie nie zawsze wygląda tak samo. Czasem jest radosne i lekkie. Czasem zmęczone. Czasem pełne współczucia, a czasem zranione tym, co zobaczyliśmy w czyimś życiu. Bywa bezradne, gdy nie umiemy już nic zrobić. Bywa ciche, gdy nikt nie widzi małych gestów dobra. Bywa niedoskonałe, bo przecież i my jesteśmy niedoskonali. A jednak właśnie przez takie pomaganie Bóg przechodzi przez świat. Nie tylko przez wielkie dzieła, ale przez zwyczajne serce, które zatrzymuje się przy drugim człowieku. Ta Droga Krzyżowa jest dla tych, którzy pomagają - czasem z radością, czasem ze zmęczeniem, czasem z pytaniem w sercu, czy to ma sens. Będziemy iść od stacji do stacji i patrzeć na Jezusa. A może po drodze zaczniemy rozpoznawać także własne pomaganie – jego światło, jego trud i jego ciche miejsca. Bo pomaganie ma wiele kolorów. A Bóg potrafi być obecny w każdym z nich.

❤️ MODLITWA NA ROZPOCZĘCIE

Panie Jezu, przychodzimy dziś na Twoją drogę. Każdy z nas niesie w sercu swoje doświadczenie pomagania. Spotkania z ludźmi, rozmowy, historie, które zostają w pamięci. Radość dobra, które udało się zrobić. Zmęczenie dni, w których było tego bardzo dużo. I chwile bezradności, kiedy nie wiedzieliśmy już, jak pomóc. Przychodzimy tacy, jacy jesteśmy. Z sercem czasem pełnym wdzięczności, a czasem zmęczonym i pełnym pytań. Chcemy iść z Tobą tą drogą. Zatrzymywać się przy kolejnych stacjach i patrzeć na Twoją miłość. Może po drodze zaczniemy rozpoznawać także nasze pomaganie - jego radość i jego trud, jego światło i jego ciche miejsca. Bo pomaganie ma wiele kolorów. A Ty jesteś obecny w każdym z nich. Prowadź nas tą drogą i ucz nasze serca miłości, która potrafi być blisko drugiego człowieka. Amen.

🌿 STACJA I – JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
(kiedy pomaganie spotyka się z niezrozumieniem)

Jezu, stoisz przed Piłatem. Padają pytania, zapada wyrok, tłum krzyczy. A Ty milczysz. Nie bronisz się. Nie tłumaczysz. Twoja droga zaczyna się od niezrozumienia. Od decyzji, która wydaje się niesprawiedliwa. Od spojrzeń ludzi, którzy nie chcą zobaczyć prawdy.

W pomaganiu też bywają takie chwile. Robimy coś z dobrego serca, a ktoś patrzy z nieufnością. Staramy się pomóc, a spotykamy się z obojętnością albo krytyką. Czasem ktoś mówi, że to nie ma sensu. Czasem ktoś nie widzi dobra, które próbujemy zrobić. W takich chwilach serce łatwo się zamyka. Łatwo pomyśleć: może lepiej się nie angażować. Może łatwiej przejść obok. A Ty, Jezu, stoisz spokojnie. Nie przestajesz kochać tylko dlatego, że ktoś tego nie rozumie.

Panie Jezu, kiedy nasze pomaganie spotyka się z niezrozumieniem, zachowaj w nas dobro. Ucz nas nie zamykać serca i iść dalej drogą miłości.

🌿 STACJA II – JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA
(kiedy pomaganie staje się ciężarem)

Kładą na Twoich ramionach krzyż. Ciężkie drewno, którego nie da się już odłożyć. Droga dopiero się zaczyna, a ciężar jest prawdziwy. Nie wybierasz tego krzyża. Przyjmujesz go i robisz pierwszy krok.

W pomaganiu też przychodzi taki moment. Na początku wszystko wydaje się proste - jest w nas zapał, gotowość, radość działania. Chcemy zrobić coś dobrego, odpowiedzieć na czyjąś potrzebę, być blisko ludzi. A potem przychodzi ciężar. Kolejne sprawy, kolejne prośby, kolejne historie ludzkiego życia. Czasem nie kończą się one szybko. Czasem wracają dzień po dniu. I nagle odkrywamy, że pomaganie nie jest tylko chwilą dobra. Jest drogą, która kosztuje czas, siłę i serce. A Ty, Jezu, nie odkładasz krzyża, kiedy okazuje się ciężki. Idziesz dalej krok po kroku.

Panie Jezu, kiedy pomaganie zaczyna nas kosztować więcej, niż się spodziewaliśmy, daj nam wytrwałość serca. Ucz nas nieść dobro cierpliwie i nie tracić miłości na drodze, którą nam powierzasz.

🌿 STACJA III – JEZUS PIERWSZY RAZ UPADA POD KRZYŻEM
(kiedy pomaganie spotyka się z bezradnością)

Droga dopiero się zaczęła, a Ty już upadasz pod ciężarem krzyża. Jeszcze przed chwilą zrobiłeś pierwszy krok. Jeszcze wszystko było przed Tobą. A teraz Twoje ciało dotyka ziemi. Upadek przychodzi bardzo szybko. Nie dlatego, że nie chcesz iść dalej. Po prostu ciężar jest większy niż siły.

W pomaganiu też są takie chwile. Chcemy coś zmienić, coś naprawić, komuś ulżyć w cierpieniu. Przychodzimy z dobrym sercem i gotowością pomocy. A potem okazuje się, że nie wszystko można naprawić. Nie każde cierpienie znika. Nie każda historia znajduje szybkie rozwiązanie. Czasem zostajemy tylko z bezradnością. Z poczuciem, że nasze możliwości są bardzo małe wobec czyjegoś bólu. A Ty, Jezu, upadasz na drodze, którą wybrała miłość. I mimo upadku powstajesz i idziesz dalej.

Panie Jezu, kiedy w pomaganiu spotykamy się z bezradnością, ucz nas nie odwracać się od drugiego człowieka. Daj nam serce, które potrafi zostać nawet wtedy, gdy nie potrafi wszystkiego naprawić.

🌿 STACJA IV – JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ
(kiedy pomaganie spotyka się ze spojrzeniem miłości)

Na Twojej drodze pojawia się Twoja Matka. Nie zatrzymuje żołnierzy. Nie przerywa drogi. Po prostu jest i patrzy na Ciebie. W tym spojrzeniu nie ma wielu słów. Jest ból, ale jest też miłość, która nie odchodzi.

W pomaganiu spotykamy wielu ludzi. Czasem są to krótkie spotkania - rozmowa, gest, chwila obecności. Nie zawsze możemy zmienić czyjeś życie. Nie zawsze potrafimy rozwiązać czyjeś problemy. Ale czasem wystarczy jedno spojrzenie. Jedna chwila, w której ktoś czuje, że nie jest sam. Że ktoś go widzi naprawdę - z jego historią, zmęczeniem i nadzieją. Twoja Matka nie niesie krzyża zamiast Ciebie. Nie zatrzymuje drogi. Ale jej obecność daje siłę, by iść dalej.

Maryjo, ucz nas takiego pomagania, które zaczyna się od uważnego spojrzenia. Daj nam serce, które potrafi być blisko drugiego człowieka i przypominać mu, że nie jest sam.

🌿 STACJA V – SZYMON Z CYRENY POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI
(kiedy pomaganie rodzi się z niespodziewanego spotkania)

Żołnierze zatrzymują przechodnia. To Szymon z Cyreny. Wracał do swoich spraw i nie planował tej drogi. Nie szukał tego spotkania. Zostaje przymuszony, żeby podejść bliżej i pomóc nieść Twój krzyż.

W pomaganiu też często tak się zaczyna. Nie zawsze jesteśmy przygotowani. Nie zawsze mamy plan, żeby zatrzymać się przy czyimś życiu. Ktoś pojawia się nagle - z problemem, z pytaniem, z historią, której się nie spodziewaliśmy. Nasze plany się zatrzymują. Nasze sprawy muszą chwilę poczekać. Czasem właśnie wtedy rodzi się prawdziwe pomaganie. Nie z wielkich planów, ale z chwili, w której ktoś stanął obok nas i potrzebuje pomocy. Szymon niesie krzyż razem z Tobą. I choć droga była dla niego niespodziewana, stał się częścią Twojej historii.

Panie Jezu, otwieraj nasze serca na ludzi, których stawiasz na naszej drodze. Ucz nas zatrzymywać się przy drugim człowieku i nie bać się drogi, która zaczyna się od prostego „pomogę”.

🌿 STACJA VI – ŚW. WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI
(kiedy pomaganie jest małym gestem)

Droga prowadzi przez tłum. Ludzie patrzą, idą obok, zatrzymują się na chwilę. Z tłumu wychodzi jedna kobieta. Podchodzi do Ciebie, Jezu, i ociera Twoją twarz. Nie zatrzymuje drogi. Nie zmienia wydarzeń. Nie może zdjąć z Ciebie krzyża. Robi tylko mały gest.

W pomaganiu często marzymy o wielkich rzeczach. O pomocy, która naprawdę coś zmieni. O działaniach, które przyniosą widoczny owoc. A dobro bardzo często zaczyna się od rzeczy małych. Od słowa, które ktoś potrzebował usłyszeć. Od chwili wysłuchania. Od prostego gestu życzliwości. Może właśnie takie chwile najczęściej zmieniają czyjeś życie - choć prawie nikt ich nie zauważa. Weronika zrobiła niewiele. A jednak ten gest pozostał na zawsze.

Panie Jezu, ucz nas nie lekceważyć małych gestów dobra. Daj nam serce wrażliwe na chwilę, w której możemy komuś przynieść ulgę.

🌿 STACJA VII – JEZUS DRUGI RAZ UPADA POD KRZYŻEM
(kiedy pomaganie przynosi zmęczenie)

Jezu, znowu upadasz. Droga trwa, a sił jest coraz mniej. Ten sam ciężar, ta sama ulica, ten sam krzyż na ramionach. Powstajesz i idziesz dalej, choć wszystko zaczyna boleć bardziej.

W pomaganiu też przychodzi zmęczenie. Nie to chwilowe, które mija po odpoczynku. Ale takie, które rodzi się z wielu historii noszonych w sercu. Z rozmów, które były trudne. Z biedy, której nie umiemy już pomniejszyć. Z powracających problemów, które nie kończą się tak szybko, jak byśmy chcieli. Czasem zaczynamy iść dalej bardziej z wierności niż z siły. Bo serce już nie ma tyle zapału co na początku. A Ty, Jezu, powstajesz po raz drugi. Nie dlatego, że droga stała się łatwiejsza, ale dlatego, że miłość idzie dalej nawet wtedy, gdy jest zmęczona.

Panie Jezu, kiedy pomaganie nas męczy, daj nam cierpliwość serca. Ucz nas odnajdywać w Tobie siłę, by powstawać i iść dalej drogą dobra.

🌿 STACJA VIII – JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY
(kiedy pomaganie rodzi współczucie)

Na drodze stoją kobiety i płaczą nad Tobą. Widzą Twoje cierpienie i porusza się ich serce. Zatrzymują się przy Twojej drodze. A Ty, Jezu, patrzysz na nie i mówisz do nich. Twoje słowa prowadzą ich głębiej – ku ich własnemu życiu.

W pomaganiu często zaczyna się właśnie od współczucia. Od chwili, w której czyjeś cierpienie przestaje być obce. Kiedy czyjaś historia dotyka serca i nie pozwala przejść obojętnie. Widzimy łzy, biedę, samotność, zagubienie. I serce zaczyna reagować - czasem spokojnie, czasem bardzo mocno. Ale współczucie to dopiero początek drogi. Bo prawdziwe pomaganie nie zatrzymuje się na wzruszeniu. Idzie dalej - ku obecności, ku działaniu, ku wierności drugiemu człowiekowi. Ty, Jezu, zatrzymujesz się przy tych, którzy płaczą. Pokazujesz, że serce, które potrafi współczuć, jest już bardzo blisko miłości.

Panie Jezu, daj nam serce wrażliwe na cierpienie innych. Ucz nas nie przechodzić obojętnie obok ludzkich łez i prowadź nasze współczucie ku prawdziwej miłości.

🌿 STACJA IX – JEZUS PO RAZ TRZECI UPADA POD KRZYŻEM
(kiedy pomaganie spotyka się z bezsilnością)

Jezu, upadasz po raz trzeci. Droga jest już bardzo krótka, a Twoje ciało nie ma siły. Krzyż przygniata Cię do ziemi. Jesteś bardzo blisko końca drogi, a jednak właśnie tutaj przychodzi kolejny upadek.

W pomaganiu też są takie chwile. Robimy wszystko, co potrafimy. Szukamy rozwiązań, rozmawiamy, próbujemy pomóc jeszcze raz. A potem przychodzi moment, w którym widzimy, że więcej już zrobić nie umiemy. Że nasze możliwości się kończą. Czyjeś życie jest bardziej skomplikowane, czyjeś cierpienie głębsze, czyjaś droga trudniejsza niż nasze siły. W takich chwilach pojawia się bezsilność. Nie ma już planów ani pomysłów - jest tylko obecność. A Ty, Jezu, leżysz na ziemi pod krzyżem. Twoja droga pokazuje, że miłość nie kończy się tam, gdzie kończą się ludzkie możliwości.

Panie Jezu, kiedy w pomaganiu spotykamy się z bezsilnością, uczyń nasze serce wiernym. Daj nam odwagę być przy drugim człowieku także wtedy, gdy nie potrafimy już nic naprawić.

🌿 STACJA X – JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
(kiedy pomaganie uczy pokory)

Zdejmują z Ciebie szaty. Stoisz wobec ludzi bez niczego, co mogłoby Cię ochronić. Odsłonięte zostają rany, zmęczenie i kruchość Twojego ciała. Na tej drodze wszystko, co było zewnętrzne, zostaje zabrane. Pozostajesz tylko Ty - w prawdzie i w całkowitym oddaniu.

W pomaganiu też przychodzi taki moment. Kiedy przestajemy być pewni siebie. Kiedy widzimy, że nie wszystko potrafimy zmienić, naprawić, uratować. Czasem chcielibyśmy być tymi, którzy przynoszą rozwiązanie. Tymi, którzy wiedzą, co zrobić. Tymi, którzy potrafią wszystko uporządkować. A życie uczy nas pokory. Pokazuje, że nie jesteśmy zbawcami świata. Że nasze pomaganie jest tylko małą częścią większej historii. Twoja droga przypomina nam, Jezu, że dobro nie zaczyna się od siły człowieka, ale od serca, które pozwala Bogu działać.

Panie Jezu, ucz nas pokory w pomaganiu. Daj nam serce wolne od potrzeby bycia ważnym i gotowe służyć tam, gdzie jesteśmy potrzebni.

🌿 STACJA XI – JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA
(kiedy pomaganie staje się wiernością)

Przybijają Cię do krzyża. Twoje ręce i nogi zostają unieruchomione. Droga zatrzymuje się w jednym miejscu. Nie możesz już iść dalej. Nie możesz zmienić kierunku. Pozostajesz tam, gdzie jesteś.

W pomaganiu też przychodzi taki moment. Nie ma już wielkich działań ani planów. Zostaje tylko wierność. Bycie przy kimś, kto cierpi. Towarzyszenie komuś, kto przechodzi trudny czas. Powracanie do tych samych spraw, tych samych ludzi, tych samych historii. To pomaganie, które nie jest już chwilą zapału, ale codzienną obecnością. Twoje ręce są przybite do krzyża, a jednak właśnie stamtąd wypływa miłość. Pokazujesz nam, Jezu, że prawdziwe dobro rodzi się często nie z wielkich czynów, ale z wytrwałości serca.

Panie Jezu, ucz nas wierności w pomaganiu. Daj nam serce, które potrafi zostać przy drugim człowieku także wtedy, gdy droga staje się trudna i długa.

🌿 STACJA XII – JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
(kiedy pomaganie staje się darem z siebie)

Jezu, trwasz na krzyżu w milczeniu. Twoja droga dobiega końca. Oddajesz wszystko - swoje siły, swoje życie, swoje ostatnie tchnienie. Na tej drodze nie zatrzymujesz nic dla siebie. Twoja miłość daje się do końca.

W pomaganiu też przychodzi czas, kiedy trzeba dać coś więcej niż tylko chwilę działania. Czas, uwagę, cierpliwość, serce. Czasem pomaganie oznacza zgodę na to, że czyjeś życie dotknie naszego serca głębiej. Że czyjś ból stanie się także naszym ciężarem do niesienia. Nie zawsze są to wielkie rzeczy. Często jest to po prostu dar z siebie - obecność, która nie odchodzi. Twoja miłość pokazuje nam, Jezu, że dobro nie jest tylko czynem. Jest oddaniem serca.

Panie Jezu, ucz nas pomagać sercem. Daj nam odwagę dawać siebie tam, gdzie jesteśmy potrzebni, i uczyć się miłości, która nie liczy, ile kosztuje.

🌿 STACJA XIII – JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA
(kiedy pomaganie staje się czułością)

Zdejmują Twoje ciało z krzyża. Droga się zatrzymała. Krzyk tłumu ucichł, a wokół zapada cisza. Twoje ciało zostaje złożone w ramionach Matki. Delikatnie, z troską, z miłością. Po bólu i cierpieniu przychodzi czułość.

W pomaganiu też są takie chwile. Nie ma już wielkich działań ani rozwiązań. Nie można już niczego naprawić ani zmienić. Zostaje tylko bliskość. Gest, który mówi: jestem przy tobie. Cisza, w której ktoś nie jest sam. Czasem właśnie takie pomaganie jest najważniejsze. Nie to, które rozwiązuje problemy, ale to, które przynosi drugiemu człowiekowi czułość i godność. Maryja trzyma Twoje ciało w ramionach. Miłość nie odchodzi nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się skończone.

Panie Jezu, ucz nas czułości w pomaganiu. Daj nam serce, które potrafi być blisko drugiego człowieka także w ciszy i w chwilach, gdy nie ma już słów.

🌿 STACJA XIV – JEZUS ZŁOŻONY DO GROBU
(kiedy pomaganie zostaje powierzone Bogu)

Jezu, składają Cię w grobie. Kamień zostaje zamknięty. Zapada cisza. Ci, którzy byli przy Tobie, odchodzą powoli. Nie wszystko się zmieniło tak, jak mogli się spodziewać. Nie wszystko zostało rozwiązane. Zostaje tylko noc i oczekiwanie.

W pomaganiu też są takie chwile. Zrobiliśmy, co potrafiliśmy. Byliśmy przy kimś, staraliśmy się pomóc, szukaliśmy drogi. A potem przychodzi moment, w którym trzeba zostawić czyjeś życie w rękach Boga. Bo nie wszystko zależy od nas. Nie wszystko możemy doprowadzić do końca. Dobro, które zostało zasiane, czasem dojrzewa w ciszy, której już nie zobaczymy. Twój grób, Jezu, wydaje się miejscem końca. A jednak właśnie tam rodzi się nadzieja.

Panie Jezu, ucz nas powierzać Tobie owoce naszego pomagania. Daj nam serce, które potrafi czynić dobro i zostawiać je w Twoich rękach z ufnością.

❤️ MODLITWA NA ZAKOŃCZENIE

Panie Jezu, przeszliśmy z Tobą tę drogę. W wielu miejscach zobaczyliśmy także nasze pomaganie - jego radość i jego trud, chwile, w których serce było pełne dobra, i takie, w których pojawiało się zmęczenie, bezradność albo pytanie, czy to ma sens. Przynosimy Ci dziś wszystko, co nosimy w sercu. Spotkania z ludźmi, których postawiłeś na naszej drodze. Ich historie, ich cierpienie, ich nadzieję. I nasze małe gesty dobra, które często były bardzo proste i zwyczajne. Dziękujemy Ci, że jesteś obecny w każdym z tych momentów. W radości pomagania. W cichych gestach dobra. Także w chwilach, kiedy nie wszystko się udaje i kiedy nasze serce czuje się bezradne. Ucz nas pomagać tak, jak Ty kochasz - cierpliwie, pokornie i z wiernością. Daj nam serce wrażliwe na drugiego człowieka i odwagę, by zatrzymywać się przy tych, którzy nas potrzebują. A gdy zabraknie nam sił, przypominaj nam, że dobro nie rodzi się tylko z naszych możliwości, ale z Twojej miłości, która działa w świecie. Powierzamy Ci wszystkich ludzi, których spotkaliśmy na drodze naszego pomagania. Strzeż ich i prowadź. A nas ucz iść dalej drogą miłości. Amen.

Address

Ul. Piotrkowska 85

90-423

Opening Hours

Monday 10:00 - 18:00
Tuesday 08:00 - 16:00
Wednesday 08:00 - 16:00
Thursday 08:00 - 16:00
Friday 08:00 - 16:00

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Wolontariat Caritas Łódź posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your organization to be the top-listed Non Profit Organization?

Share