Łódź dla ludzi

Wskazówki dojazdu Kontakt: organizacja

Łódź dla ludzi Chcemy miasta dla zwykłych ludzi.

W miniony weekend w Łodzi odbył się IV  Ogólnopolski Zjazd Lokatorski. Blisko stu działaczy i działaczek z całego kraju ...
12/10/2026

W miniony weekend w Łodzi odbył się IV Ogólnopolski Zjazd Lokatorski.

Blisko stu działaczy i działaczek z całego kraju dyskutowało m.in. o trudnych warunkach mieszkaniowych, skutecznych metodach wsparcia lokatorów oraz wspólnej strategii działania na najbliższy czas.​

Solidarność nasza bronią!

05/10/2026

Z okazji Międzynarodowego Dnia Lokatora życzymy wszystkim bezpiecznych mieszkań, stabilnych umów i czynszów, po których zostaje coś na życie. A wiceprezydentowi Wieczorkowi życzymy, żeby z okazji tego święta choć na jeden dzień spojrzał na Łódź z perspektywy lokatorów - i zobaczył, że do zrobienia jest znacznie więcej niż do świętowania.

Ale wczoraj mieliśmy piąteczek. Odprowadzają mnie do domu Hanka, Adam i Tomek. Nie pamiętam, skąd wracamy, ale Hanka twi...
18/07/2026

Ale wczoraj mieliśmy piąteczek. Odprowadzają mnie do domu Hanka, Adam i Tomek. Nie pamiętam, skąd wracamy, ale Hanka twierdzi, że z konsultacji społecznych, Adam, że z panelu o mieście przyszłości, a Tomek po prostu poprawia treskę i przyspiesza kroku. Z kieszeni wystaje mu kawałek wstęgi, więc najwyraźniej po drodze zdążyliśmy jeszcze coś otworzyć.

Mieszkam w kamienicy pod Gutenbergiem na Piotrkowskiej, więc z wierzchu wygląda ona jak Wiedeń, a w środku jakby Wiedeń oddano w zarząd ZLM. Hanka pokazuje na odnowioną elewację i mówi, że rewitalizacja zakończyła się sukcesem. Na widok telefonu odruchowo się uśmiecha i ustawia do przecięcia wstęgi, ale tłumaczę jej, że chcę tylko włączyć latarkę.

Wchodzimy do bramy. Już na półpiętrze zaczyna na nas padać z sufitu. Hanka uspokaja, że dach jest szczelny, tylko kamienica nie. Zdejmuje ze ściany tablicę informującą o unijnym dofinansowaniu i używa jej jako parasola. Tablica kosztowała więcej niż naprawa dachu, więc rzeczywiście nie przemaka.

Adam nie panikuje. Wyciąga z plecaka strój delfina, przebiera się na półpiętrze i zaczyna rozstawiać dziecięce baseny pod największymi dziurami. Biega od jednego do drugiego, chlupocze płetwami i zapewnia, że miasto wdraża właśnie błękitno-zieloną infrastrukturę. Jeden basen jest w kształcie flaminga, drugi ma napis „Łódź kreuje”, a trzeci dostał już 4,7 mln zł unijnego dofinansowania, choć Adam jeszcze nie zdążył go nadmuchać. Czwarty będzie gotowy w 2032 roku, jeżeli nie wpłynie odwołanie od przetargu.

Dzwonię do ZLM. Pani pyta, czy woda leci pionowo, czy poziomo, bo od tego zależy, do którego działu mnie przełączyć. Odpowiadam, że na skos. Po krótkiej naradzie zostaję skierowany do Biura Architekta Miasta. Tam słyszę, że przeciek nie pasuje do historycznego charakteru kamienicy, więc formalnie nie istnieje.

Woda spływa po ścianach, zabierając ze sobą kolejne warstwy farby. Pod spodem odkrywamy napis z 1908 roku, dwa poniemieckie rachunki, przedwojenną gazetę i lokatora, którego ZLM od trzech lat nie może znaleźć. Lokator pyta, czy przyszliśmy naprawić pion kanalizacyjny. Hanka odpowiada, że pion został już naprawiony w prezentacji multimedialnej, po czym Adam klaszcze płetwami i ogłasza, że właśnie odsłoniliśmy wielokulturowe dziedzictwo miasta.

Na pierwszym piętrze stoi pracownik ZLM w kaloszach. Fotografuje jedyny suchy fragment ściany, zapisuje w protokole, że przecieku nie stwierdzono, i prosi mnie o podpis. Protokół natychmiast rozpuszcza się w wodzie. Pracownik wzrusza ramionami, bo bez protokołu nie może przyjąć zgłoszenia.

Hanka dosiada miotły i lata po klatce schodowej, bo schody się zapadły. Krąży pod sufitem, omija wiadra i krzyczy, że kamienica odzyskała dawny blask. Na drugim piętrze zatrzymuje się, żeby przeciąć wstęgę przy nowej dziurze w podłodze. Dziura zostaje oficjalnie otwarta dla mieszkańców, ale korzystać z niej można wyłącznie po wcześniejszym zapisaniu się w ZLM. Lista oczekujących liczy już 746 rodzin.

Sąsiadka wychyla się z mieszkania i pyta, kiedy naprawią schody. Hanka odpowiada, że najpierw trzeba przeprowadzić konsultacje. Adam wręcza jej kod QR wydrukowany na papierze. Papier moknie, kod znika, konsultacje zostają uznane za zakończone z powodu braku uwag mieszkańców.

Tomek tymczasem biega z mopem tak szybko, że treska spada mu z głowy, przykleja się do mokrej ściany i natychmiast obrasta czarną pleśnią.

— To nie pleśń — mówi Hanka z miotły. — To historyczna tkanka miasta.

Adam wydaje z siebie dźwięk delfina. Tomek odrywa treskę razem z tynkiem, zakłada wszystko z powrotem i twierdzi, że tak było od początku. Z góry odpada kawałek sufitu. Hanka łapie go w locie, wpisuje do gminnej ewidencji zabytków i odkłada na parapet. Od tej chwili nie wolno go ruszać bez zgody konserwatora.

Dochodzimy pod moje drzwi, ale drzwi są już na parterze. W mieszkaniu stoi woda, w wodzie stoi Adam, a w Adamie budzi się delfin. Opływa meblościankę, wynurza się obok telewizora i pyta, czy może tu urządzić miejskie zawody pływackie. Hanka mówi, że najważniejsze, iż zachowano pierwotny układ pomieszczeń, po czym ogłasza powstanie pierwszego śródmiejskiego akwenu retencyjnego.

Tomek zaczyna biegać w kółko, żeby osuszyć lokal pędem powietrza. Biega coraz szybciej, aż firanki stają poziomo, grzyb przeprowadza się do sąsiada, a licznik prądu zaczyna naliczać opłatę klimatyczną. Treska spada mu po raz drugi, ląduje w basenie z flamingiem i odpływa w stronę Bałut.

Na szczęście elewacja świeci się pięknie. Wychodzimy więc przed kamienicę i robimy zdjęcie. Hanka wrzuca je do internetu z podpisem „Łódź zmienia się dla mieszkańców”, Adam robi w tle salto w płetwach, a Tomek pozuje w czepku kąpielowym.

Dostaję nagrodę „Zasłużony dla Łodzi”, bon do Orientarium i bilet na Audioriver. Lokatorzy dostają po wiadrze. Bez uchwytów, bo uchwyty będą w drugim etapie rewitalizacji.

MY TYLKO PYTAMY
09/06/2026

MY TYLKO PYTAMY

26/05/2026

ZLM urządza gale, rozdaje sobie dyplomy i gratuluje własnych sukcesów, podczas gdy w tym samym mieście ludzie marzną w mieszkaniach komunalnych, czekając na reakcję instytucji, które dla siebie zawsze znajdują czas, budżet i odpowiednio podniosłe słowa.

Urzędnicy mają światła, brawa, pamiątkowe zdjęcia i opowieść o dobrze wykonanej pracy, a lokatorzy mają zimno, grzyb na ścianach i pisma, z których wynika, że sprawa jest analizowana, przekazana albo wymaga kolejnych czynności. To nie jest świętowanie miejskiej instytucji, tylko plucie w twarz ludziom, którzy od miesięcy proszą o rzeczy podstawowe.

Tej bezczelności nie da się już przykryć żadną prezentacją o sukcesach. Referendum w Łodzi jest potrzebne, bo władza, która potrafi świętować samą siebie, ale nie potrafi zapewnić ludziom bezpiecznych mieszkań, powinna wreszcie usłyszeć odpowiedź od mieszkańców.

18/05/2026

Na Piotrkowskiej testują słupki antyterrorystyczne. Jeden już poległ po bliskim spotkaniu z dostawczakiem, więc Łódź ma nową atrakcję: infrastrukturę obronną w trybie samoobalenia.

Urzędnicy tłumaczą, że to próby, eksperci sprawdzą I procedury ocenią. I dobrze. Słupek zasługuje na troskę. Słupek nie może tak po prostu leżeć bez diagnozy.

Szkoda tylko, że podobnej czułości nie widać, gdy w miejskich mieszkaniach odpada tynk, ściany gniją od wilgoci, okna nie trzymają ciepła, a ludzie miesiącami proszą o remont. Wtedy system jakoś nie podnosi ludzi z ziemi. Nie ma alarmu, ekspertów od ręki i nerwowego sprawdzania, co zawiodło.

Słupek na Piotrkowskiej po jednej kolizji staje się sprawą publiczną. Lokator po latach życia w ruinie nadal bywa tylko problemem.

A gdy chcieliśmy powołania Komisji Dialogu Obywatelskiego do spraw mieszkalnictwa, miasto odmówiło. Tyle zostało z opowieści o otwartości, dialogu i współpracy z mieszkańcami. Na pokaz są konsultacje, hasła, uśmiechy i zdjęcia. Realnie ludzi z problemami mieszkaniowymi traktuje się jak kłopot, który najlepiej przesunąć za kulisy. Jak śmieci, których nie powinno być w kadrze.

Nie piszemy tego dlatego, że bezpieczeństwo na deptaku jest nieważne. Piszemy dlatego, że w Łodzi wciąż łatwiej zadbać o reprezentacyjny kawałek ulicy niż o ludzi mieszkających w miejskich kamienicach. Tu wszystko, co ładnie wygląda w komunikacie, ma pierwszeństwo. Reszta ma czekać.

Łódź dla Ludzi zajmuje się właśnie tą resztą. Pomagamy lokatorom, piszemy pisma, chodzimy po urzędach, nagłaśniamy sprawy, których nikt nie chce widzieć na oficjalnych zdjęciach.

Dorzućcie się do naszej zbiórki. Jednorazowo albo cyklicznie. Słupek ma ekspertów. Lokatorzy muszą mieć nas.

Link w komentarzu.

Kto jest winny śmierci lokatora przy Malinowej?Nazwiska i paragrafy powinny ustalić śledczy oraz sąd. Ale polityczna i l...
23/04/2026

Kto jest winny śmierci lokatora przy Malinowej?

Nazwiska i paragrafy powinny ustalić śledczy oraz sąd. Ale polityczna i ludzka odpowiedzialność już dziś nie jest żadną tajemnicą. Winny jest system, w którym zarządcy, właściciele i władze publiczne od lat przyzwyczaili się, że lokator może marznąć, chorować, pisać prośby, odbijać się od drzwi i w końcu umrzeć, a potem wszystko da się przykryć papierem, procedurą i wzruszeniem ramion.

Winni są ci, którzy mieli obowiązek pilnować stanu budynku, reagować na sygnały, usuwać zagrożenia i chronić ludzi, a zamiast tego latami zarządzali niedoborem, bylejakością i cudzym cierpieniem. Winni są też ci politycy i urzędnicy, którzy lubią opowiadać o „rewitalizacji”, „rozwoju miasta” i innych folderowych bajkach, kiedy w rzeczywistości w zasobie komunalnym dalej można żyć w warunkach urągających godności, a czasem po prostu umrzeć.

Dlatego sprawa Malinowej nie jest dla nas „przykrym incydentem”. To akt oskarżenia wobec antyludzkiej polityki mieszkaniowej, w której ważniejsze od życia lokatora bywa święty spokój instytucji. Zbieramy dokumenty, robimy pomiary, analizujemy stan techniczny budynku, gromadzimy dowody i sprawdzamy, kto co wiedział, kto czego nie zrobił i kto będzie teraz próbował umyć ręce.

Śmierć lokatora to nie była siła wyższa.

To był finał systemu zaniedbań, zaniechań i pogardy wobec ludzi, których państwo i miasto powinny chronić.

I właśnie dlatego nie odpuścimy.

21/04/2026

ANKIETA

ZLM świętował za nasze pieniądze swoje 10-lecie (gala w EC1), gdzie wręczano sobie nagrody. Wiceprezydent Wieczorek dziękował za „poprawę jakości” xD

Jak nazwać taką imprezę?

👍 Gala odklejenia od rzeczywistości
♥️Bal na ruinach polityki mieszkaniowej
😆Jubileusz urzędniczego samozadowolenia
😡 Policzek dla lokatorów

Komentarze mile widziane, szczególnie od tych, którzy z ZLM mieli „przyjemność”.

Adres

Aleja Kościuszki 1
Łódź

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Łódź dla ludzi opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Łódź dla ludzi:

Skróty

Udostępnij