05/06/2026
Gdy Josera w misce ląduje od rana,
cieszy się każda bulowata ferajna!
Łakomczuch już biegnie, ślinka kapie z pyska,
bo smakowita karma to nie byle igrzyska!
Amstaffy zajadają aż trzęsą się uszy,
a zapach z miseczki każdego psiaka wzruszy.
Te większe bulowate i te całkiem małe,
mówią: „Takiej karmy chcemy przez rok cały!”
Nikt tutaj nie grymasi, nikt nosem nie kręci,
każdy po dokładkę z wielką chęcią pędzi.
A gdy wieść się rozeszła po całym psiakowym stadku,
że aż 700 kg karmy przyjedzie w dodatku,
to radość była wielka, szczekania co niemiara,
bo taka góra pyszności to dla psiaków wielka wiara!
Siedemset kilo karmy? To nie byle gratka,
dla każdego łakomczucha wymarzona jest to gratka!
Miski są wylizane, nie został okruszek,
bo każdy łakomczuch to prawdziwy koneser!
A gdy już brzuch napełni każdy psi bohater,
ogonami machają jak śmigłowiec-wiatrak!
Amstaff, bullek i psiak całkiem malutki,
tańczą wokół misek, robiąc śmieszne wygibutki.
Więc wielkie dziękujemy za pyszności szczere,
za smakowitą karmę – ukochaną Joserę!
Bo kiedy pełne brzuszki mają nasze psiaki,
to szczęścia jest tu tyle, że aż lecą z nich iskierki!
Dziękujemy za wsparcie, za serce i karmę w darze,
a nasze merdające ogony powiedzą więcej niż tysiąc zdań w komentarzu!