Męski Krąg Masculinum Cork

  • Home
  • Męski Krąg Masculinum Cork

Męski Krąg Masculinum Cork Miejsce dla mężczyzn poszukujących rozwoju, wsparcia i autentycznych relacji. Regularne spotkania w Cork.

Sprzymierzeńcy wypalenia często wyglądają jak zalety: Zaangażowanie.Ambicja.Odpowiedzialność.Chęć dowożenia.Bycie „tym, ...
31/07/2026

Sprzymierzeńcy wypalenia często wyglądają jak zalety:
Zaangażowanie.
Ambicja.
Odpowiedzialność.
Chęć dowożenia.
Bycie „tym, który daje radę”.

Wielu mężczyzn przez lata funkcjonuje właśnie w takim trybie. Praca, rodzina, zobowiązania, oczekiwania. Trzeba być silnym, ogarniać, nie zawodzić, nie narzekać, nie pokazywać słabości.

I paradoksalnie to właśnie te cechy, kiedy nie ma w nich miejsca na odpoczynek, granice i szczerość wobec siebie mogą prowadzić do chronicznego napięcia.

Bo wypalenie rzadko przychodzi nagle.
Częściej zaczyna się cicho.

Od zmęczenia, które nie mija, od rozdrażnienia, którego nie umiemy nazwać, obojętności wobec rzeczy, które kiedyś miały znaczenie i
od poczucia, że nawet odpoczynek już nie przynosi ulgi.

Wtedy warto się zatrzymać. Nie po to, żeby od razu mieć gotowe odpowiedzi i po to, żeby ktoś mówił Ci, jak masz żyć. Ale po to, żeby zobaczyć, co tak naprawdę dzieje się pod spodem.

Czasem pierwszym krokiem jest rozmowa.
Taka bez oceniania. Bez porównywania. Bez udawania, że wszystko jest pod kontrolą.

Męskie Kręgi Masculinum Cork to przestrzeń dla mężczyzn, którzy chcą zatrzymać się na chwilę, spojrzeć głębiej i spotkać innych mężczyzn w atmosferze szacunku, zaufania i wzajemnego wsparcia.

Bo nie ze wszystkim trzeba zostawać samemu.

Jeżeli mieszkasz w Cork lub okolicy i chcesz dowiedzieć się więcej o idei Męskich Kręgów, obserwuj naszą stronę. Już wkrótce będziemy dzielić się kolejnymi informacjami.

📞 +353 85 817 1353
📧 [email protected]



🔊 Już wkrótce w Cork odbędzie się pierwsze spotkanie „W Męskim Kręgu” Masculinum.To przestrzeń dla mężczyzn, którzy chcą...
24/07/2026

🔊 Już wkrótce w Cork odbędzie się pierwsze spotkanie „W Męskim Kręgu” Masculinum.

To przestrzeń dla mężczyzn, którzy chcą na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu, porozmawiać szczerze i spotkać innych mężczyzn w atmosferze szacunku, zaufania i uważności.

Siadamy tam:
🛡 bez masek
🛡 bez oceniania
🛡 bez porównywania
🛡 bez potrzeby udowadniania swojej wartości
🛡 bez rywalizacji

Męski Krąg nie jest miejscem, gdzie ktoś mówi Ci, jak masz żyć.

To przestrzeń, w której możesz po prostu być sobą, z tym, co aktualnie niesiesz, z pytaniami, emocjami, doświadczeniem i historią, którą chcesz się podzielić.

Czasem wystarczy jedna szczera rozmowa, żeby poczuć, że nie ze wszystkim trzeba zostawać samemu.

📍 Brú Columbanus, Cardinal Way, Wilton, Cork, T12 TN97
📅 Niedziela, 16 sierpnia
⏰ 16:00–18:30
💶 Opłata: €40 za osobę
👥 Pozostało 8 miejsc

Prowadzący: Robert Ogonowski
Moderator Męskich Kręgów Masculinum Cork

Zapisy i informacje:
📞 +353 85 817 1353
📩 [email protected]

Do zobaczenia w Kręgu.



23/07/2026

Budowanie kręgu mógłbym porównać do budowania związku.

Na początku nie ma kręgu.

Tak samo jak na początku nie ma związku.

Najpierw pojawia się potrzeba jednostki.

Potrzeba wyjścia poza środowisko, w którym żyję. Potrzeba doświadczenia siebie wśród nowych ludzi. Czasem trudno nawet nazwać, czego dokładnie szukamy. Wiemy tylko, że coś nas woła. Albo jest zupełnie inaczej..

Zaczynamy więc szukać.

Miejsca.
Ludzi.
Przestrzeni.

I w końcu dochodzi do pierwszego spotkania.

Jest trochę niepewności. Trochę ciekawości. Trochę wzajemnego "obwąchiwania się". Każdy przynosi swój plecak doświadczeń swoje zabawki i swoje wyobrażenia.

Daj Boże, żeby od początku było tam jak najmniej masek.

Jeżeli po tym pierwszym spotkaniu czuję to coś.. np:, że ta przestrzeń mnie wzbogaca - chcę wrócić.

I dopiero wtedy zaczyna się budowanie relacji.

Poznajemy się, otwieramy.

Ustalamy zasady.

Sprawdzamy, co jest możliwe.

Uczymy się mówić o sobie.

Coraz częściej pojawia się zaufanie, ciekawość drugiego człowieka i wspólne doświadczenia.

Ale prędzej czy później wydarzy się coś trudnego.

Ktoś powie coś, co mnie dotknie.

Ktoś mnie źle zrozumie.

Ja źle zrozumiem kogoś.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa praca.

Bo dojrzała relacja nie polega na tym, że wszyscy myślą tak samo.

Polega na tym, że potrafimy powiedzieć:

"Ja Tak to przeżywam."

I jednocześnie zostawić drugiemu przestrzeń, aby mógł powiedzieć:

"Ja przeżywam to inaczej."

Nie po to, żeby wygrać.

Po to, żeby się spotkać.

Może zmienię swój punkt widzenia.

Może się ugnę.

Może utwierdzę się w swoim zdaniu.

Każda z tych odpowiedzi jest dobra, jeśli wynika z chęci prawdziwego spotkania.

Tak właśnie rodzi się krąg. Dwie osoby dyskutują, pozostali swoją obecnością stwarzają bezpieczną przestrzeń do tego by to co trudne miało możliwość się ujawnić.

Pierwsze spotkanie jest tylko początkiem.

Dopiero kolejne pokazują, kto naprawdę siedzi naprzeciwko mnie. Poczuć ile waży wsparcie grupy.

Czy potrafimy się od siebie uczyć.

Czy potrafimy się wspierać.

Czy umiemy przyjmować informację zwrotną bez obrażania się.

Czy bardziej zależy nam na racji, czy na relacji.

Krąg sam z siebie nie istnieje.

Tworzy go każdy uczestnik.

Każdy wnosi swoją historię.

Swoje doświadczenia.

Swoje lęki.

Swoje ego.

I wcześniej czy później wszyscy uczymy się, że ego nie jest złe... dopóki nie zaczyna prowadzić całego naszego życia.

Co kręgi dały mnie?

Kilka lat temu byłem trochę jak kameleon, trochę jak nadworny błazen.

Dostosowywałem się do ludzi i sytuacji

Zakładałem maski, aby nie musieć wyrażać swojego zdania.

Chciałem być potrzebny, ważny, akceptowany.

Niewiele wiedziałem o swoich prawdziwych potrzebach, więc realizowałem głównie potrzeby innych.

A kiedy próbowałem pokazać coś prawdziwego o sobie, często słyszałem, że jestem "za bardzo", "za mało", "dziwny", "niewystarczający" "nie taki".

Więc coraz lepiej uczyłem się ukrywać siebie.
Ukryłem się tak głęboko że zostałem sam.

Dzisiaj myślę, że wiele osób tak żyje.

Kręgi nie zmieniły mnie od razu.

Najpierw pomogły mi na nowo usłyszeć samego siebie.

Później nauczyły mnie mówić o sobie.

Nie o tym, jacy są inni.

O sobie.

Na początku było to trudne.
Próbowałem mówić co wiem i myślę

Później coraz łatwiejsze.
Mówiłem o tym co czuję.

Im częściej mówiłem z serca, tym częściej odkrywałem, że naprawdę mam coś do powiedzenia - o sobie.

i zamiast krytyki dostawałem uważność i konstruktywny feedback. Ktoś powiedział że czuje podobnie, ktoś inny że ma tak samo..

To było dla mnie nowe doświadczenie. Jakbym znalazł się wśród podobnych sobie.

Dzisiaj moje relacje opierają się przede wszystkim na szczerej komunikacji.

Nie boję się już różnić z ludźmi.

Nie muszę nikogo przekonywać.

Nie potrzebuję zakładać masek.

Mówię o sobie.

Słucham drugiego człowieka.

I zauważyłem coś jeszcze.

Im lepszą relację buduję z samym sobą, tym łatwiej buduję ją z bliskimi i innymi.

Dlatego nie uważam, że największą wartością kręgów jest samo spotkanie.

Największą wartością jest to, że z czasem zaczynasz spotykać... samego siebie i wyrażać swoją prawdę.

A kiedy naprawdę poznasz siebie, świat przestaje być miejscem, z którym trzeba walczyć.

Staje się miejscem, które można z ciekawością odkrywać.

Wiem dziś jedno.

Każdy człowiek mówi przede wszystkim o sobie.

Nawet wtedy, kiedy wydaje mu się, że mówi o kimś innym. 🙂

Jestem też zwyczajnie ciekawy Waszych doświadczeń.

Jeśli byliście kiedyś na męskim lub kobiecym kręgu, napiszcie proszę:
co Tobie dały takie spotkania?
Co Ciebie zaskoczyło? Co zostało z Tobą do dziś?

A jeśli nigdy nie byliście, to również jestem ciekawy.

Co Was przed tym zatrzymuje?
Jakie macie wątpliwości, obawy albo wyobrażenia?

Może wydaje się to dziwne.
Może ktoś pomyśli: To nie dla mnie."
Może pojawia się lęk przed otwieraniem się przy obcych ludziach.
A może po prostu nikt wcześniej nie wyjaśnił, czym taki krąg naprawdę jest.

Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek przekonywać.

Jestem ciekawy różnych perspektyw, bo każda z nich mówi coś o naszych doświadczeniach i sposobie patrzenia na świat. A od szczerej rozmowy często zaczyna się zrozumienie.
Jak to jest u Ciebie ?

Cezary Bogumił Rosiński

Dobry partner to nie ten, który nigdy nie popełnia błędów.To ten, który potrafi się zatrzymać, spojrzeć głębiej i napraw...
18/07/2026

Dobry partner to nie ten, który nigdy nie popełnia błędów.
To ten, który potrafi się zatrzymać, spojrzeć głębiej i naprawdę chcieć zrozumieć.
W relacji nie chodzi o bycie idealnym.
Chodzi o obecność, uważność, rozmowę i gotowość do budowania bliskości nawet wtedy, gdy jest trudno.

Wielu mężczyzn przez lata uczy się, jak radzić sobie z obowiązkami, presją i codziennością, ale rzadziej ma przestrzeń, by zatrzymać się i przyjrzeć swoim emocjom, relacjom oraz temu, jak naprawdę chce być jako partner, ojciec czy mężczyzna.

Męskie Kręgi Masculinum Cork to przestrzeń szczerych rozmów, wzajemnego wsparcia i budowania autentycznych relacji między mężczyznami.

Bez oceniania. Bez udawania. Po ludzku.

Jeśli czujesz, że chcesz lepiej rozumieć siebie i tworzyć dojrzalsze, bardziej świadome relacje - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli mieszkasz w Cork lub okolicy i chcesz dowiedzieć się więcej o idei Męskich Kręgów, obserwuj naszą stronę. Już wkrótce będziemy dzielić się kolejnymi informacjami.

📞 +353 85 817 1353
📧 [email protected]



Czasem złość jest tylko tym, co widać na zewnątrz.Pod nią często kryje się zmęczenie, bezsilność, napięcie albo słowa, k...
13/07/2026

Czasem złość jest tylko tym, co widać na zewnątrz.
Pod nią często kryje się zmęczenie, bezsilność, napięcie albo słowa, których nie umiemy wypowiedzieć.

Wielu mężczyzn przez lata uczy się trzymać wszystko w sobie. Nie mówić za dużo i radzić sobie samemu. Być silnym, nawet wtedy, kiedy w środku jest trudno.

W Męskich Kręgach Masculinum Cork tworzymy przestrzeń, w której można na chwilę odpuścić tę presję. Porozmawiać szczerze, posłuchać innych i zobaczyć, że nie trzeba przechodzić przez wszystko samemu.

Bez oceniania.
Bez udawania.
Po ludzku.

Męski Krąg Masculinum Cork
Przestrzeń szczerych rozmów i wzajemnego wsparcia między mężczyznami.

Jeżeli mieszkasz w Cork lub okolicy i chcesz dowiedzieć się więcej o idei Męskich Kręgów, obserwuj naszą stronę. Już wkrótce będziemy dzielić się kolejnymi informacjami.

📞 +353 85 817 1353
📧 [email protected]



ZASADY w Męski Krąg Masculinum Cork ________Jeżeli mieszkasz w Cork lub okolicy i chcesz dowiedzieć się więcej o idei Mę...
07/07/2026

ZASADY w Męski Krąg Masculinum Cork

________
Jeżeli mieszkasz w Cork lub okolicy i chcesz dowiedzieć się więcej o idei Męskich Kręgów, obserwuj naszą stronę. Już wkrótce będziemy dzielić się kolejnymi informacjami.

📞 +353 85 817 1353
📧 [email protected]



Sylwia A. McCarthy dziekuje
02/07/2026

Sylwia A. McCarthy dziekuje

Jako psycholog obserwuję, że mężczyźni coraz częściej sięgają po wsparcie psychologiczne w obliczu różnych trudności życiowych. To ważny i budujący sygnał, że powoli przełamuje się krzywdzący stereotyp „mężczyzna nie płacze”.

Coraz więcej mężczyzn ma odwagę mówić o swoim cierpieniu, lęku, przeciążeniu, rozczarowaniu czy samotności. To nie jest oznaka słabości — to przejaw dojrzałości, odwagi i odpowiedzialności za siebie. Szukanie pomocy nie odbiera męskości. Przeciwnie — pokazuje siłę, świadomość i gotowość do zadbania o własne zdrowie psychiczne.

W 2022 w Irlandii 500 osób popełniło samobójstwo z czego 77.8 % to byli mężczyźni, czyli 389 mężczyzn w rożnym wieku popełniło samobójstwo, z czego 74 w wieku 20 – 24 lat.

W 2024 roku w Polsce 84% samobójstw dotyczyło mężczyzn — 4088 ludzkich dramatów.

Za każdą z tych liczb stoi czyjeś życie. Czyjś syn. Czyjś ojciec. Czyjś brat. Czyjś przyjaciel.

Ile jeszcze razy trzeba będzie powtórzyć, że mężczyźni też cierpią? Że też pękają od środka? Że za uśmiechem, żartem i „dam radę” bardzo często kryje się samotność, wstyd, bezsilność i ból, którego nikt nie widzi?

Za tymi liczbami nie stoją „słabi faceci”. Stoją synowie, ojcowie, bracia, przyjaciele. Stoją ludzie, którzy zbyt długo milczeli, bo nauczeni byli, że mają „radzić sobie sami”. Ludzie, którzy cierpieli po zdradzie, rozpadzie związku, mobbingu w pracy, ale przeżywali to w samotności, poczuciu bezradności i wstydu. Nigdy nie dostali przestrzeni, by powiedzieć: „nie daję rady”.

Męski Krąg Masculinum Cork to inicjatywa, która daje mężczyznom przestrzeń do rozmowy, dzielenia się trudnościami i doświadczeniami oraz uświadamia, że nie są jedyni w zmaganiach z takimi problemami jak zdrada, rozpad związku czy mobbing w pracy — by wymienić tylko te najczęściej spotykane.

Męskie Kręgi powstały właśnie po to, by tę przestrzeń tworzyć. By mężczyźni mogli mówić, słuchać i zobaczyć, że nie są sami. Bo depresja nie zawsze wygląda jak łzy. Czasem wygląda jak śmiech. Jak milczenie. Jak „wszystko okej”.

Męskie Kręgi są po aby stworzyć miejsce, w którym można usiąść bez masek, bez udawania, bez wstydu. Miejsce, w którym mężczyzna nie musi być twardy za wszelką cenę. Miejsce, w którym może po prostu być człowiekiem. Miejsce, w którym może usłyszeć „Nie jesteś z tym sam.”

Spójrz na mężczyzn obok ciebie. Może ten, który żartuje najgłośniej, właśnie tonie. Może ten, który zawsze pomaga innym, sam nie ma już siły. Może ktoś, kogo kochasz, już dawno przestał dawać znaki, że potrzebuje pomocy. Bardzo często największe cierpienie dzieje się w ciszy.

Mężczyzna też może nie dać rady, ma emocje, potrzeby, potrzebuje wsparcia. I też może nie udźwignąć wszystkiego sam.

I czasem jedno prawdziwe „jak się naprawdę czujesz?” może uratować życie.

Bardzo się cieszę, że Męskie Kręgi powstały w . To ważna i potrzebna inicjatywa, która daje mężczyznom przestrzeń do rozmowy, wsparcia i bycia usłyszanym.

Sylwia McCarthy
Psycholog



Czy Twoje dziecko będzie pamiętać to, co mu kupiłeś... czy to, że byłeś obok?Ojcostwo to nie tylko obowiązek, ale wspóln...
02/07/2026

Czy Twoje dziecko będzie pamiętać to, co mu kupiłeś... czy to, że byłeś obok?

Ojcostwo to nie tylko obowiązek, ale wspólne chwile, rozmowy, cierpliwość, obecność i poczucie bezpieczeństwa.

Dzieci nie oczekują idealnych ojców. One potrzebują ojców, którzy są obecni w ich życiu, którzy potrafią przytulić, wysłuchać, pobawić się i po prostu być.

Bo z biegiem lat zabawki zostaną zapomniane, ale wspomnienia wspólnie spędzonego czasu zostaną na całe życie.

Najważniejsze pytanie nie brzmi:
„Czy jestem idealnym ojcem?” tylko:
„Czy moje dziecko czuje, że jestem przy nim?”

________
Jeżeli mieszkasz w Cork lub okolicy i chcesz dowiedzieć się więcej o idei Męskich Kręgów, obserwuj naszą stronę. Już wkrótce będziemy dzielić się kolejnymi informacjami.

📞 +353 85 817 1353
📧 [email protected]



"Czego naprawdę potrzebują mężczyźni"Jacek Masłowski rozkłada na części hipokryzję w której żyjemy. Mówimy " bądź wrażli...
01/07/2026

"Czego naprawdę potrzebują mężczyźni"
Jacek Masłowski rozkłada na części hipokryzję w której żyjemy. Mówimy " bądź wrażliwy ale jednocześnie" nie bądź słaby"
Warto obejrzeć do końca.

Dlaczego społeczeństwo nadal tak trudno akceptuje cierpienie mężczyzn?Dlaczego mężczyzna, który mówi o bólu, lęku czy bezradności, często zamiast wsparcia sp...

♥️♥️♥️
27/06/2026

♥️♥️♥️

Dobre wieści są takie, że w Cork ruszają polskojęzyczne Kręgi Mężczyzn (link dodam w komentarzu).
To naprawdę bardzo dobre wieści, bo zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju kręgi oparte o zasady komunikacji bez przemocy jest przeogromne.

Gorsze wieści są takie, że zapotrzebowanie to może przeoczyć samo siebie, albo ustąpić pod presją cudzego hałaśliwego przeoczenia.

Gdy pojawiają się tego typu inicjatywy w sieci śledzę je z ciekawością ale i niepokojem.

Od dawna zastanawia mnie dlaczego dajmy na to takie kółka szachowe, wydarzenia sportowe albo inne złoty motocyklistów są po prostu omijane przez niezainteresowanych panów, natomiast na spotkania w kręgu spada wielką fala pogardy i kpiny.
Czasem tak mocna, że i we mnie pojawia się lęk i dyskomfort...
A przecież ja się tam nie wybieram.

Z komentarzy wyłania się obraz super chłopa obowiązkowo heteroseksualnego, który o emocjach innych niż wkurw, może jedynie napomknąć coś w barze przy browarze.

Pojawiają mi się obrazy z mocno zakrapianej młodości, gdzie istotnie, międzymęskie bełkotliwe "kocham cię stary" zwieńczone przytulaskami było na porządku dziennym, a jednocześnie nie mogło zaistnieć w żadnych innych okolicznościach.

No ale jak inaczej?
Jeśli gość od dziecka słyszy, że "chłopaki nie płaczą", "nie mazgaj się", "weź się w garść", to z jednej strony ma wgraną ogromną obawę przed pokazaniem wrażliwości, a z drugiej równie wielką lojalność wobec takiej właśnie "linii przekazu męskości". Inna propozycja choćby nie wiem jak zdrowa będzie wroga i trzeba ją zwalczać.
Własne potrzeby niezgodne z tym nurtem, zgodnie z tym nurtem można zalać trucizną, która z jednej strony na moment ukoi skrywany ból, a z drugiej uśpi blokady, pozwalając nie tylko dać upust emocjom ale i nie brać za to odpowiedzialności...
"Przecież to nie ja, a wódka we mnie płakała całą noc na ramieniu kumpla".
To normalne.
Nie to co te "spotkania homogenizowane".

Niewola umysłu przebrana za normy i zasady.

Mechanizmy obronne, które wykształciły się jako sposób przetrwania w dzieciństwie, potrafią być niezwykle silne. Mam ich w sobie niemało. Mam jednak też i cichą nadzieję, że przynajmniej część z tych mężczyzn w bezpiecznym zaciszu swojego umysłu zapyta samych siebie dlaczego tak mocno reagują na hasło: "męskie kręgi"?
A później zajrzą jeszcze głębiej - dlaczego tak naprawdę, aż tak mocno?
A może jeszcze głębiej:
"Co się ze mną stanie gdy pokaże swoją słabość, swój lęk, swoją niepewność wśród innych mężczyzn?
Co się stanie jeśli nie będę miał flaszki, jointa albo kpiny by się za nimi schować"?

Wiem, że wielu mężczyzn cierpi z powodu samotności, presji i niemożności mówienia o tym, co naprawdę przeżywają. Wielu nie czuje się dobrze w tym sztywnym, przyciasnym pancerzu, narzuconym przez patriarchalny porządek, zwłaszcza w czasach, w których przestaje on spełniać należącą do niego funkcję, staje się zbędny, niewygodny a w skrajnych przypadkach także szkodliwy.

Samczo-alfia wizja świata ma męskiej wrażliwości do zaproponowania cały wachlarz nałogów, produkujących kolejne pokolenia nieobecnych emocjonalnie mężów i ojców. W niektórych przypadkach dopuszcza terapię, ale najlepiej taką w ukryciu, po cichu i żeby nikt się nie dowiedział.

A co jeśli dzięki spotkaniom w kręgu choćby część mężczyzn nawiąże głębszą i zdrowszą relację z samymi sobą, zobaczy swoje lęki, zrozumie mechanizmy zachowań, co wpłynie na bycie lepszymi partnerami, ojcami, synami czy przyjaciółmi?

Czy to naprawdę bardzo niepokojąca wizja przyszłości?

*Na krąg można śmiało iść i powiedzieć: "boje się tu być", "myślę, że jesteście wszyscy gejami" albo "wolałbym z wami pić piwo" albo "mam straszną ochotę się z tego nabijać" - to naprawdę świetny wstęp do wewnętrznej wolności.

Zdjęcie - Duś.

Address


Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Męski Krąg Masculinum Cork posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

  • Want your organization to be the top-listed Non Profit Organization?

Share